Spójnia :: Aktualności



  Archiwum roku 2018, według miesięcy ...

1211109876541

  Archiwum roku 2017, według miesięcy ...

1211

  Archiwum roku 2015, według miesięcy ...

4321

  Archiwum roku 2014, według miesięcy ...

121110987654321

  Archiwum roku 2013, według miesięcy ...

121110987654321

  Archiwum roku 2012, według miesięcy ...

1211109

Wyjdź

 
Plik
 

Antonina Szymańska i Daniel Górak zwycięzcami I OTK seniorów w Nowej Rudzie


z dnia: 2012-10-28


Antonina Szymańska i Daniel Górak zwycięzcami I OTK seniorów.

Popularna Tosia pokonała w finale Magdalenę Szczerkowską 4:3, a Daniel Górak  kolegę klubowego Pawła Fertikowskiego 4:1
Miejsca 3-4 zajęli wśród kobiet Katarzyna Grzybowska i Daria Łuczakowska, a wśród mężczyzn Paweł Chmiel i nasz przesympatyczny kolega ARTUR DANIEL !!!!

Klasyfikacja końcowa na :

http://www.pzts.pl/20267,i_otk_seniorow


W 1/8 finału I OTK seniorek Katarzyna Nowocin uległa 0:4 grającej stylem defensywnym Antoninie Szymańskiej (GLKS Nadarzyn). W drugim niedzielnym spotkaniu zawodniczka KS Spójni 2:3 przegrała z Magdaleną Górowską (KS Bronowianka Kraków) i ostatecznie zajęła miejsca 13-16.

W turnieju o miejsca 33-40 Alicja Leśniak uległa Joannie Kiedrowskiej 0:3, a Małgorzata Sawecka minimalnie przegrała z Monika Żbikowską 2:3. Nie udało się dziewczynom utrzymać na OTK i ponownie będą walczyć w turnieju wojewódzkim.

W turnieju grupowym trzecie miejsce zajął Marcin Kusiński i dzięki temu będzie mógł wystąpić na II OTK bez eliminacji wojewódzkich. 
Wyniki turnieju grupowego:

Katarzyna Nowocin-Monika Żbikowska 3:1
Katarzyna Nowocin-Agata Kaszuba 3:0
Katarzyna Nowocin-Agnieszka Kaczmarek 3:0
Katarzyna Nowocin-Katarzyna Grzybowska 0:3

Alicja Leśniak-Maja Krzewicka 3:2
Alicja Leśniak-Renata Gumula 0:3
Alicja Leśniak-Dominika Dąbrowska 1:3
Alicja Leśniak-Anita Jaworska 1:3

Małgorzata Sawecka-Daria Łuczakowska 0:3
Małgorzata Sawecka-Magdalena Sikorska 0:3
Małgorzata Sawecka-Emilia Kijok 0:3
Małgorzata Sawecka-Natalia Michorczyk 3:1

Marcin Kusiński-Filip Szymański 0:3
Marcin Kusiński-Bartosz Such 2:3
Marcin Kusiński-Grzegorz Adamiak 3:2
Marcin Kusiński-Michał Bańkosz 3:1






 
Plik
 

Nowa miotła nowe porządki


z dnia: 2012-10-27

KS Spójnia nie tylko tenisem stołowym żyje. Jeszcze kilka dni temu głównym wydarzeniem polskiego sportu był mecz eliminacyjny do mistrzostw świata w piłce nożnej Polska-Anglia. Wszyscy tyle o tym mówili, że zapomnieli zamknąć dach na Stadionie Narodowym w Warszawie. Mimo, że deszcz padał od samego rana, to dyrekcja Narodowego Centrum Sportu i Zarząd PZPN mieli nadzieje, że słońce zacznie świecić o godzinie 20.00 i woda cudem wyparuje z murawy. Tak się jednak nie stało, ale obroniliśmy się całkiem dobrą grą polskich piłkarzy. Remis z reprezentacją Anglii to przecież nie wstyd.

W międzyczasie ministra Mucha zrobiła małe zamieszanie mówiąc, że "oddaje się do dyspozycji premiera Tuska". Spekulowano, że przewodniczący Platformy Obywatelskiej zdymisjonuje panią Minister Sportu. Niektórzy mieli pewnie wątpliwości co do kompetencji naszej ministry, więc pomysł zmiany na "lepszy model" nie byłby może do końca taki zły. Jak zakończyła się cała ta sprawa? Joanna Mucha nadal stoi na straży polskiego sportu.

26 października odbyły się wybory na nowego Prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spodziewanie albo i nie na czele PZPN stanął Zbigniew Boniek. Kiedyś bardzo dobry piłkarz, trener co najmniej średni. Podobno nie narzeka na liczbę kontaktów w międzynarodowym świecie piłki nożnej, a Michel Platini to jego przyjaciel. Do tej pory dużo się o tym mówiło, a teraz przekonamy się na własnej skórze czy Boniek to naprawdę wpływowy człowiek chcący i mogący uzdrowić polską piłkę nożną. Mimo wszystko życzymy mu powodzenia.




Redakcja

 
Plik
 

Kolejna lekcja w ekstraklasie


z dnia: 2012-10-25

Miniona środa nie należała do udanych występów dla KS Spójni. Dwie porażki to efekt końcowy meczów z 24 października. Zaczniemy od krótkiego podsumowania meczu 5. kolejki ekstraklasy kobiet. 

Pierwszy pojedynek: Katarzyna Nowocin i Monika Pietkiewicz. Zaczęło się bardzo słabo i  z dużą przewagą zawodniczki z Lidzbarka Warmińskiego. Niedokładny serwis Kasi i za dużo czytelnej gry przez silny forhend rywalki spowodowało, że pierwszy set zakończył się bardzo szybko 4:11.  W kolejnych dwóch nic się nie zmieniło. Zabrakło przemyślanej taktyki i przede wszystkim walki. Ale jak tu walczyć, kiedy nie zdobywa się punktów... Trudna sprawa.

Druga gra wieczoru to Natalia Bąk i Chinka - Chen Man Jing. Tym razem przeciwniczką Natalii była defensorka, która ubiegły sezon zakończyła na 1. miejscu indywidualnego rankingu ekstraklasy kobiet. Po kilku piłkach wydawać się mogło, że nie prezentuje swoją grą nic wielkiego, ale każdą kolejną akcją udowadniała, że jest zdecydowaną faworytką tego spotkania. Natka, popełniając proste błędy, nie dała sobie szans na pozostanie przy stole dłużej niż tylko trzy sety. Szczerze mówiąc ta gra niewiele różniła się od pierwszej i nie poprawiło to również emocji na ławce rezerwowych. 

Do stołu podeszły Alicja Leśniak i Maja Krzewicka. Kibice mieli nadzieję, że może teraz zawodniczka gospodyń przełamie złą passę i w końcu zaczniemy zdobywać punkty. Teoretycznie to powinien być wyrównany mecz, przed którym Ala wcale nie była bez szans. Do tej pory pokazała, że na pozycji numer trzy, grając przeciwko nieco słabszym zawodniczkom, można zdobywać punkty. Niestety był to kolejny pojedynek do jednej bramki. Akcje były krótkie, bo kończyły się na drugim, trzecim tempie. Nie było okrzyków walki, bo nie było ku temu powodów. Być może po dwóch wysokich porażkach Kasi i Natalii, trudno było Alicji zmobilizować się do walki. Mimo to występujemy w ekstraklasie, w której sama gra powinna być dla większości zawodniczek ogromną motywacją.

Kibice z pewnością opuścili halę zniesmaczeni, ale nie zapominajmy, jaki poziom prezentuje najwyższa klasa rozgrywek kobiet w Polsce i na świecie. Jako beniaminek, który występuje w ekstraklasie składem pierwszoligowym, z meczu na mecz otrzymujemy solidne pingpongowe lekcje od przeciwniczek. To był niestety najsłabszy mecz w wykonaniu dziewczyn. Pozostaje nam tylko wytrwać dzielnie do końca sezonu i wierzyć, że pewnego dnia uda się nam sprawić niespodziankę.

Szczegółowe wyniki:

KS Spójnia Warszawa-WARMIA Zamer Lidzbark Warmiński 0:3

Katarzyna Nowocin-Monika Pietkiewicz 0:3 (4:11, 3:11, 3:11)
Natalia Bąk-Chen Man Jing 0:3 (4:11, 4:11, 7:11)
Alicja Leśniak-Maja Krzewicka 0:3 (5:11, 9:11, 4:11)


W środę nie popisali się również nasi pierwszoligowcy. W meczu 2. rundy Pucharu Polski Mężczyzn nie poradzili sobie z drugoligowym SKS 40 Warszawa. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:2 dla gospodarzy z SKS-u. 

Szczegółowe wyniki:

SKS 40 Warszawa-KS Spójnia Warszawa 4:2

Andrzej Sas-Przemysław Sałaciński 1:3
Maciej Brodzki-Jan Olek 1:3
Marcin Kawka-Jakub Jędrzejczak 3:1
Sas/Barnaś-Olek/Sałaciński 3:2
Andrzej Sas-Jan Olek 3:2
Marcin Kawka-Przemysław Sałaciński 3:1

W finałowym spotkaniu na szczeblu województwa mazowieckiego spotkają się: KS Bogoria Grodzisk Mazowiecki i SKS 40 Warszawa. Gospodarzem spotkania będzie drużyna SKS 40. 





Natalia Bąk

 
Plik
 

Celem 5 ligi jest awans!


z dnia: 2012-10-22

Kolejne spotkanie i kolejne pewne zwycięstwo. Tym razem 8:2 z LUKS Rzekunianką Rzekuń. Zespół 5 ligi mężczyzn KS Spójnia idzie w tabeli jak burza. Na swoim koncie chłopaki mają już trzy wygrane z drużynami: TS Ciechanów, KTS Joker Sochaczew i LUKS Rzekunianka Rzekuń. 

W minioną niedzielę 21.10 ekipa 5 ligi grupy A rozegrała dobry mecz z zespołem Rzekunianki Rzekuń. Przeciwnicy nie raz zaskakiwali nietypowymi uderzeniami, ale także okładzinami, z którymi na co dzień nasi zawodnicy nie mają do czynienia. Wszystkie pojedynki pokazały jednak, że mimo niższej średniej wiekowej naszego zespołu, znaleźliśmy sposób na przezwyciężenie "antków, czopów i innych defensywnych wynalazków". Na słowa pochwały zasługuje przede wszystkim Damian Wasiak, który po raz kolejny pewną grą i konsekwencją przy stole nie dał szans rywalom. Jeśli Damian nie straci dotychczasowej motywacji i nadal będzie tak skuteczny, to być może lada moment otrzyma szansę sprawdzenia się w wyższej lidze. 

Z bardzo dobrej strony pokazał się Marcin Kuczkowski, który również zdobył komplet punktów. Cieszy przede wszystkim zwycięstwo z defensywnie grającym przeciwnikiem z Rzekunia. Marcin zmuszony był do cierpliwej gry i dostosowania tempa do swojego rywala. Udało mu się, czego efektem kolejne 2,5 pkt. 

Gier indywidualnych nie udało się wygrać Pawłowi Koniczukowi i Arkowi Śliwińskiemu. Za dużo pośpiechu, a za mało przemyślanych akcji. Każdy taki mecz to jednak cenna lekcja, a im bardziej wymagający przeciwnik, tym więcej można się nauczyć. 

W niedzielnym meczu z Rzekunianką w barwach Spójni wystąpił także Paweł Krawczyk, który do tej pory występował w rozgrywkach wyższej ligi. Po dwóch latach pingpongowej przerwy ponownie chwycił rakietkę i powoli wraca do formy. Jako najstarszy zawodnik niedzielnego składu KS Spójni nie miał innego wyjścia, jak tylko wygrać wszystkie gry. 

Najbardziej cieszy fakt, że młodzi piątoligowcy chcą trenować i dzielnie walczą przy stole, a na hali zawsze czuć wokół nich pozytywna atmosferę. Tworzą fajną ekipę i oby tak dalej, bo mimo ligowych sukcesów jeszcze dużo pracy przed nimi, aby dogonić starszych kolegów.

W spotkaniu z Rzekuniem nie wystąpił Mateusz Jarosławski oraz Łukasz Wojdecki, który tego dnia walczył w 3. lidze. Następnym razem na pewno dołączą do ekipy i dorzucą cenne punkty.

KS Spójnia IV Warszawa-LUKS Rzekunianka Rzekuń 8:2







Natalia Bąk

 
Plik
 

Byłem, zobaczyłem - nie tylko tenis stołowy


z dnia: 2012-10-18

16 października-tego dnia cały nasz kraj żył meczem Polska-Anglia, który miał zostać rozegrany na Stadionie Narodowym w Warszawie. Analizy i komentarze oraz poszukiwanie odpowiedzi na pytanie czy uda się nam zatrzymać Anglików sprawiły, że zapomnieliśmy o innym ciekawym wydarzeniu - tym razem we Wrocławiu.

Decyzja o wyjeździe na mecz Brazylia-Japonia zapadła bardzo spontanicznie. Chwilę przed godziną 6.00 wyruszyliśmy z Warszawy w kierunku stolicy Dolnego Śląska. Podróż zajęła nam około pięciu godzin, ale nie narzekaliśmy na nudę, więc czas w samochodzie minął bardzo szybko.

Wrocław przywitał nas ogromnymi korkami i ponad godzinę potrzebowaliśmy, aby dostać się z centrum na Stadion Miejski. Na mieście widać było wielu Japończyków, którym chyba Polska bardzo się podoba. Sam mecz to gra na niezłym poziomie i nam, jako wieloletnim kibicom piłki nożnej, spotkanie bardzo się podobało. Z pewnością zasłużenie 4:0 wygrali Brazylijczycy, a na słowa szczególnego uznania zasługiwał przede wszystkim Kaka, który posłał piłkę do bramki w 77. minucie. Mimo, że strzelił "tylko" jednego gola, schodząc z murawy boiska otrzymał ogromne brawa od wszystkich kibiców. Dwie bramki dla Brazylii strzelił Neymar i jedną dorzucił jeszcze Paulinho.

Mecz towarzyski Brazylii z Japonią we Wrocławiu to na pewno piłkarskie widowisko w wykonaniu Neymara, Kaki i Kagawy. Kibice świetnie się bawili, ale czy miasto na tym skorzystało? Okazuje się, że chyba nie do końca. Czytając pomeczowe komentarze prezesa spółki Wrocław 2012 Roberta Pietryszyna pod wielkim znakiem zapytania stoi organizacja podobnych imprez w tym mieście. Dlaczego? Bo najwięcej na rozegranym meczu zarobili Brazylijczycy i Japończycy. Włodarze Wrocławia zapłacili Japończykom milion euro nabywając prawa do organizacji tego wydarzenia. Następnie Japonia wpłaciła 2 miliony euro Brazylii, aby "królowa światowego futbolu" zechciała zmierzyć się z Azjatami w meczu towarzyskim. Japończycy zarobili mimo to grube pieniądze poprzez sprzedanie praw do transmisji ponad 120 państwom z całego świata! Ponadto otrzymali spore wpływy dzięki reklamom podczas całej imprezy. 

Co na to Wrocław? Zarobił na prawie 30 tysiącach sprzedanych biletów. Najbardziej niekorzystna okazała się pora rozgrywanego meczu. O godzinie 14.00 Polacy są w pracy i na uczelniach. W Japonii była wówczas 21.00, więc wszystko jasne...
Stadion Miejski robi wrażenie, choć dużo brakuje mu do Narodowego w Warszawie. Mimo to szkoda byłoby, gdyby podobne wielkie wydarzenia sportowe przestałyby odbywać się w tym mieście. 

Dzień później 17.10 Polacy otrzymali szansę rozegrania meczu w ramach eliminacji do MŚ z Anglią na wspomnianym wcześniej Stadionie Narodowym. Wyspiarze nie zagrali na swoim najwyższym poziomie, ale cieszy fakt, że reprezentanci Polski potrafili to wykorzystać. Przed tym spotkaniem remis 1:1 wszyscy wzięliby chyba w ciemno. Na wyróżnienie zasługuje występ najmłodszych polskich piłkarzy (Paweł Wszołek, Kamil Glik, Grzegorz Krychowiak) i decyzja selekcjonera Waldemara Fornalika o daniu im szansy. Nie mają nic do stracenia i chcą pokazać się z jak najlepszej strony-udowodnili to już kilka dni temu podczas spotkania z RPA. 

Powtórzyliśmy wynik sprzed 39 lat na Wembley, ale do poziomu tamtej polskiej piłki nożnej "trochę" nam jeszcze brakuje.

Do słynnego już dachu nad Stadionem Narodowym, który niby jest, ale w sumie jakby go nie było nie ma sensu już wracać. Wystarczająco wiele informacji znajdziemy na ten temat na innych portalach i w telewizji. Przed nami kolejne medialne wydarzenie polskiej piłki nożnej, bo zbliżają się wybory na nowego Prezesa PZPN. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję...

 
Plik
 


z dnia: 2012-10-14

Dobra wiadomość dla najwytrwalszych i najbardziej wymagających kibiców polskiego tenisa stołowego na najwyższym poziomie!

Dla tych wszystkich, którzy nie mieli możliwości obejrzenia ostatnich siedmiu meczów Wschodzący Białystok Superligi - transmisje można oglądać w internecie pod linkiem:



Dostępne spotkania:

Condhotels Morliny Ostróda - Carbo-Koks Silesia Miechowice (TVP Sport) 
Energa Manekin Toruń - Olimpia-Unia Grudziądz 
Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki - Kolping Frac Jarosław 
Kolping Frac Jarosław - SPAR AZS Politechnika Rzeszów S
PAR AZS Politechnika Rzeszów - Energa Manekin Toruń 
Kolping Frac Jarosław - Palmiarnia Zielona Góra 
Energa Manekin Toruń - Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki 

Z pewnością warto!

 
Plik
 

Ligowe podsumowanie 06-07.10.2012


z dnia: 2012-10-08

Pracowity weekend już za nami. Dużo grania i dużo sportowych emocji dla kibiców. Jednym słowem-warto było pośpięcić parę chwil i dopingować zawodników KS Spójni Warszawa.

Zaczęło się od sobotnich derbów Warszawy 1 ligi mężczyzn. Zespół KS Spójni rozegrał bardzo dobre spotkanie w hali sportowej przy ulicy Króla Maciusia 5. Przed tym meczem chyba nikt nie spodziewał się, że efektem końcowym będzie remis 5:5. Wszyscy zawodnicy zasługują na wielkie słowa pochwały. To bardzo duży krok w kierunku utrzymania się w 1 lidze, na który liczy cały zespół i przede wszystkim wszyscy kibice.

SCK Hals Warszawa-KS Spójnia Warszawa 5:5

Niedziela to wyjazdowe spotkanie 3 ligi mężczyzn KS Spójni z drużyną GKS Wkra Sochocin. Nasi chłopcy pewnie wygrali 8:2. Punkty zdobyli: Tomasz Dubniak 2.5, Jakub Jędrzejczak 2.5, Mikołaj Werecki 2.5, Paweł Szczęsny 0.5. 

GKS Wkra Sochocin-KS Spójnia Warszawa 2:8

Z dużą przewagą zakończył się również mecz 5 ligi mężczyzn. Bojowo nastawiona ekipa KS Spójni z uśmiechem na twarzy zwyciężyła 8:1 z nieco starszymi zawodnikami z Ciechanowa. Tuż po oficjalnym zakończeniu meczu, zawodnicy zagrali kilka dodatkowych spotkań w formie sparingu. Każda okazja do nauki i sprawdzenia się jest dobra.

KS Spójnia Warszawa-TS II Ciechanów 8:1

Ostatnim ligowym przystankiem minionego weekendu były kolejne derby Warszawy, tym razem w 2 lidze mężczyzn. KS Spójnia zremisowała w wyjazdowym meczu z SKS 40 Warszawa 5:5. W drużynie Spójni wystąpił Marcin Kusiński, który mimo pięciosetowego pojedynku z Andrzejem Sasem zdobył dla nas komplet punktów. Szkoda ostatniego występu Daniela Draczki, który uległ Maciejowi Brodzkiemu 2:3.

SKS 40 Warszawa-KS Spójnia Warszawa 5:5

 
Plik
 

1 liga mężczyzn: remis w derbach Warszawy


z dnia: 2012-10-06

W zaległym wyjazdowym meczu 3. kolejki 1 ligi mężczyzn KS Spójnia zremisowała z SCK HALS Warszawa 5:5.

To był najlepszy mecz naszych pierwszoligowców w tym sezonie. Remis, tuż przed rozpoczęciem się tego spotkania, chyba każdy przyjąłby w ciemno. Okazało się jednak, że niewiele brakowało do pierwszego w tym sezonie zwycięstwa. Wszystko dzięki bardzo dobrej grze całego zespołu. 

Po pierwszym rzucie gier pojedynczych było 2:2 i kluczowe okazały się deble. Na pierwszym stole duet Skubiszewski/Jarosławski, mimo stanu 0:2, zwyciężył w pięknym stylu 3:2. Stół drugi to początkowo nieco odwrotna sytuacja. Nasi zawodnicy od samego początku prowadzili grę i to przekładało się na wynik. Rywale z Halsu nie poddali się tak łatwo i nagle gra stała się bardzo wyrównana. W końcówce przewaga leżała już tylko po naszej stronie i ostatecznie Przemek Sałaciński i Janek Olek wygrali 3:2.

Stan meczu to 4:2 dla nas i nadszedł czas na drugą rundę gier pojedynczych. Maciej Pietkiewicz okazał się nie do przejścia zarówno dla Jaśka Olka, jak i dla Witka Skubiszewskiego. Na stole obok "Sałata" nie poradził się z Olkiem Wieteską, który dzisiejszego wieczora triumfował w dwóch singlach. Decydującym o remisie momentem było starcie Tomka Makowskiego z grającym trenerem KS Spójni Michałem Jarosławskim. Po dramatycznym przebiegu gry doszło do stanu 2:2. Piąta odsłona nie zaczęła się dla nas najlepiej. Dość szybko zawodnik gospodarzy wyszedł na prowadzenie 4:1. Dobrą serię Makowskiego przełamał "Jaros", który zdobył 10 punktów z rzędu. 

Cieszy fakt, że "odrodził się" Przemek Sałaciński, który do tej pory nie wykazywał się najlepszą formą, a jego bilans to 0:5. W meczu z SCK HALS zdobył 1,5 pkt wygrywając w singlu z Tomaszem Makowskim i w deblu w parze z Jankiem Olkiem.

SCK HALS Warszawa-KS Spójnia Warszawa 5:5

Szczegółowe wyniki spotkania:

Maciej Pietkiewicz-Jan Olek 3:1
Grzegorz Janczewski-Witold Skubiszewski 0:3
Maciej Pietkiewicz-Witold Skubiszewski 3:1
Grzegorz Janczewski-Jan Olek 3:1
Aleksander Wieteska-Michał Jarosławski 3:2
Tomasz Makowski-Przemysław Sałaciński 2:3
Aleksander Wieteska-Przemysław Sałaciński 3:1
Tomasz Makowski-Michał Jarosławski 2:3
Pietkiewicz/Makowski-Skubiszewski/Jarosławski 2:3
Wieteska/Makowski-Olek/Sałaciński 2:3


 
Plik
 

WOM 2012


z dnia: 2012-10-05

W dniach 2-3.10 w hali Spójni rozgrywana była Warszawska Olimpiada Młodzieży w kategorii kadetek i kadetów.

Wyniki gier pojedynczych

Kadetki

1. Klaudia Czarnecka KS Spójnia Warszawa
2. Barbara Płaskonka UKS Lupus Kabaty
3. Julia Kacprzak UKS Pocisk 38
4. Natalia Szymańska KS Spójnia
5. Justyna Łosiewicz ATS Warszawa

Kadeci

1. Jakub Jędrzejczak KS Spójnia Warszawa
2. Rafał Sztuka SKS 40 Warszawa
3. Paweł Trąbiński ATS Warszawa
4. Łukasz Wojdecki KS Spojnia Warszawa
5-6. Mateusz Jarosławski KS Spójnia Warszawa
       Adam Jóźwiak SKS 40 Warszawa
7-8. Paweł Koniczuk KS Spójnia Warszawa
9-12. Arkadiusz Śliwiński KS Spójnia Warszawa
         Michał Zdunek KS Spójnia Warszawa
13-16. Sebastian Smoleń
17-24. Rafał Kowalski KS Spójnia Warszawa

Wyniki gier podwójnych

Kadetki

1. Szymańska Natalia/Łosiewicz Justyna
2. Czarnecka Klaudia/Kacprzak Julia

Kadeci

1.    Jędrzejczak Jakub/Jarosławski Mateusz KS Spójnia 
2.    Sztuka Rafał/Jóźwiak Adam SKS - 40
3.    Michalczuk Piotr UKS Pałac Młodzieży/Śliwiński Arkadiusz KS Spójnia
4.    Wojdecki Łukasz/Koniczuk PawełKS Spójnia
5-8. Rakowski Piotr/Mikołajczak Tadeusz UKS Pałac Młodzieży
       Sierota Daniel /Schulz Jan UKS Pałac Młodzieży
       Melich Krzysztof /Ziemiański Wiktor SKS - 40
       Ciałowicz Oskar UKS Bielany 273/Marciniak Jakub UKS Pałac Młodzieży
9-10. Kuran Krzysztof /Kiwatyniec Michał /UKS Pałac Młodzieży
         Kourdi Kamil /Płosa Sebastian 1998 SKS - 40