Spójnia :: Aktualności



  Archiwum roku 2018, według miesięcy ...

109876541

  Archiwum roku 2017, według miesięcy ...

1211

  Archiwum roku 2015, według miesięcy ...

4321

  Archiwum roku 2014, według miesięcy ...

121110987654321

  Archiwum roku 2013, według miesięcy ...

121110987654321

  Archiwum roku 2012, według miesięcy ...

1211109

Wyjdź

 
Plik
 

Relacja z Akademickich Mistrzostw Polski...


z dnia: 2014-04-30

Za nami finałowy turniej Akademickich Mistrzostw Polski w Tenisie Stołowym, który rozegrany został na obiekcie Centrum Szkolenia PZTS w Gdańsku.
Drużyna AZS SGH Warszawa w składzie Jan Olek, Jędrzej Małolepszy i Tomasz Dubniak, zanotowała w tych zawodach kapitalny wynik. W klasyfikacji generalnej, bez podziału na typy uczelni, prowadzeni przez Michała Saweckiego „Galacticos” zajęli fantastyczne siódme miejsce (na ponad pięćdziesiąt ekip sklasyfikowanych w całych mistrzostwach). W swojej kategorii Galaktyczni nie mieli już sobie równych i wywalczyli tytuł drużynowych MISTRZóW POLSKI! Ale po kolei…

W pierwszym dniu zawodów w meczu otwarcia ekipa eSGieHu mierzyła się z drużyną Uniwersytetu Adama Mickiewicza z Poznania. „Galacticos” przystąpili do gry bardzo dobrze usposobieni odnosząc pewne zwycięstwo. W kolejnych pojedynkach Jędrzej Małolepszy zwyciężył 3-1 Tomasza Guhsa, Jan Olek pokonał 3-0 Michała Gaborka, a Tomek Dubniak wygrał 3-1 z Piotrem Maciaszkiem.

W drugim spotkaniu naprzeciw Galaktycznych stanąć mieli broniący tytułu mistrzowskiego zawodnicy Politechniki Rzeszów. Nasi zdawali sobie sprawę, że drużyna akademickich Mistrzów Europy jest poza zasięgiem i tak naprawdę głowę stołecznych pingpongistów zaprzątał kolejny pojedynek przeciwko Wyższej Szkole Bankowej z Chorzowa. Śląska ekipa bowiem bez trudu ograła 3-0 poznaniaków i wiadomo było, że o tym kto obok Rzeszowa awansuje do ćwierćfinału zdecyduje bezpośrednie starcie Galaktycznych z chorzowianami. Sytuację warszawian dodatkowo komplikowała bolesna kontuzja Jędrzeja Małolepszego, który w każdej chwili mógł zostać przez nią „unieruchomiony”. Nie było wyjścia i trzeba było kalkulować, żeby „nie uszkodzić” Jędrka w meczu bez perspektyw z drużyną Politechniki Rzeszów. W pierwszej partii tego spotkania Jan Olek stanął naprzeciwko faworyzowanego Michała Dąbrowskiego. Rzeszowianin wyszedł na prowadzenie 2-0 w setach, ale Dżony nie zamierzał odpuszczać. Kolejny set padł łupem „Galactico” i niewiele brakowało a doszłoby do piątego seta. Ostatecznie Janek uległ w ostatniej odsłonie na przewagi utytułowanemu rywalowi po naprawdę dobrej grze. W drugim pojedynku Jędrek Małolepszy miał się zmierzyć z występującym na co dzień w superlidze Pawłem Chmielem. Miał… Chłodna kalkulacja prowadziła do jedynej rozsądnej decyzji: krecz. Mecz z byłym reprezentantem kraju był kuszącą atrakcją, ale mógł doprowadzić do wyłączenia Jędrka z najważniejszej potyczki zawodów – pojedynku z drużyną z Chorzowa. „Galacticos” szczerze przeprosili rywali za skądinąd ze wszech miar rozsądny walkower w drugiej grze i można było przejść do ostatniej partii. W niej Tomek Dubniak walczył z Mateuszem Czernikiem. Dubi zagrał bez żadnych kompleksów z pierwszoligowym rywalem. Ten nie zamierzał lekceważyć Galaktycznego i grając zupełnie poważnie pokonał Tomka 3-0.

Nadeszła wreszcie ostatnia gra fazy grupowej. Dla „Galaktycznych” mecz o wszystko. Zwycięzca awansował do ćwierćfinału. Dla AZS SGH awans do „ósemki” oznaczał dodatkowo tytuł Mistrza Polski w swojej kategorii, bowiem wiadomo już było, że żadna inna uczelnia ekonomiczna nie ma już szans na wyjście z grupy. Pierwszy pojedynek: Jędrek Małolepszy vs Dariusz Wróbel. Reprezentant SGH zagrał jak na „Galactico” przystało. Po ciężkim boju Jędrzej pokonał przeciwnika w piątym secie 11-9 i warszawiacy zdobyli bezcenny pierwszy punkt. W kolejnej partii Dżony zmierzył się z Mateuszem Klimczokiem. Rywal był dość wymagający, ale Janek kontrolował pojedynek i pewnie zwyciężył 3-0. Następna gra to starcie Dubiego z Wojciechem Klimczokiem. Tomek uległ w pierwszym secie minimalnie do 9 rywalowi, co zaważyło na dalszych losach tego singla. Ostatecznie Wojtek Klimczok wygrał w trzech setach. W czwartej potyczce do stołu wyszedł niezawodny Dżony, by zmierzyć się z Darkiem Wróblem. Zwycięstwo Janka dawało Galaktycznym złoto Mistrzostw Polski w ich kategorii uczelni i oszczędzało bólu Jędrkowi, na którego czekała ewentualna rozstrzygająca gra. Jędrek nie musiał wychodzić po raz drugi do stołu w meczu z drużyną z Chorzowa, bo Dżony zrobił swoje. 3-0 dla Janka i 3-1 dla SGH w całym meczu. „Galacticos” zostali właśnie Mistrzami Polski, odzyskali złoto dla eSGieHu, powtarzając po przeszło dziesięciu latach sukces starszych galaktycznych kolegów, którzy wygrali tytuł mistrzów we Wrocławiu.

W ćwierćfinale doszło do powtórki z meczu finału strefowego przeciwko Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania z Białegostoku w składzie z Bogusławem Koszykiem, Zhen Mengiem i Maxem Kulpą. Podobnie jak wtedy białostocczanie odnieśli pewne zwycięstwo i podobnie jak poprzednio mimo znaczniej przewagi ekipy z Podlasia podziwiać można było widowiskowe zagrania w każdym z pojedynków. Pierwszy dzień mistrzostw dobiegł końca, ale nie był to jeszcze koniec emocji z udziałem „Galacticos”.

Po zameldowaniu się w czołowej „ósemce” turnieju, w niedzielę Galaktycznych czekały gry o miejsca. Los sprawił, że AZS SGH trafił na dzień dobry na drużynę warszawskiej Akademii Leona Koźmińskiego. Ekipa ALK (ubiegłoroczny wicemistrz kraju) była zdecydowanym faworytem, z czego „Galacticos” dobrze zdawali sobie sprawę. W pierwszej grze Jan Olek starł się z Pawłem Koziełem. Mecz miał dość wyrównany przebieg, ale wszystkie sety padły łupem Pawła. W kolejnej partii Tomek Dubniak stanął naprzeciw lidera ALK – Grzegorza Janczewskiego. Dubi zagrał naprawdę dobrze. Po dwóch setach wynik był remisowy. W kolejnych Tomek nie zamierzał odpuszczać i mimo, że zwycięsko wyszedł z nich występujący na co dzień w I lidze Grzesiek, wcale nie było widać wyraźnej różnicy między obydwoma zawodnikami. W trzeciej grze Jędrek Małolepszy miał zagrać z Maciejem Brodzkim. Pogłębiająca się od soboty kontuzja i brak realnych szans na wygranie całego spotkania z ALK sprawiły, że znowu górę wziął zdrowy rozsądek. „Galactico” ze smutkiem zdecydował się na krecz. Maciek ze zrozumieniem przyjął przeprosiny i pozostało czekać na ostatni występ eSGieHu w tym turnieju – potyczkę z Uniwersytetem Zielonogórskim.

Stawką meczu z Zieloną Górą było siódme miejsce w klasyfikacji generalnej (bez podziału na typy uczelni). Dodatkowego smaczku tej rywalizacji dodawał fakt, że w tym momencie zarówno SGH Warszawa, jak Uniwersytet Zielonogórski byli świeżo upieczonymi mistrzami w swoich kategoriach uczelni. 

Faworytem wydawali się zielonogórzanie w bardzo silnym składzie: Łukasz Dzikowski, Tomasz Rakowski i Dawid Kozłowski. Narada w sztabie „Galacticos” zdecydowała o zagrywce taktycznej. W tym meczu jako „trójka” ustawiony został Jędrek. Dubi i Dżony mieli zmierzyć się najlepszymi rakietami rywali. Jeśli po pierwszych dwóch partiach SGH nie będzie przegrywać 0-2, wtedy Jędrek spróbuje zagrać jedną, ostatnią grę na tych zawodach. W innym razie, by nie ryzykować zdrowia, najpewniej zdecyduje się na krecz...

Zaczynamy. Pierwsza gra to pojedynek Tomasza Dubniaka z Łukaszem Dzikowskim. Prezentujący defensywny styl lider zielonogórzan doskonale podpasował Tomkowi. Mecz stał na bardzo dobrym poziomie. Galaktyczny nie ustępował przeciwnikowi, ale to zawodnik UZ wygrał dwa pierwsze sety. W trzecim grający skutecznie i efektownie Dubi prowadził 9-7. Niestety zmagając się nie tylko ze szczelną obroną Łukasza, ale też z kłopotami sprzętowymi nie dowiózł przewagi i spotkanie skończyło się wygraną zielonogórzanina. 
Do drugiej partii wyszli Jan Olek i Tomasz Rakowski. Mecz stał na kapitalnym poziomie i był pełen dramaturgii. „Galactico” przegrywał 1-2 w setach i 1-5 w czwartej odsłonie, ale zdołał się odrodzić i ostatecznie zwyciężył. Zapewne wydatnie pomogły mu mowy motywacyjne serwowane przez kolegów w przerwach między setami. 

Trzeci rzut to konfrontacja Jędrka z Dawidem Kozłowskim. Plan na wygranie tej gry: „Jędrek spróbuj wyblokować”. Ta strategia dawała dobre rezultaty. Gdy jednak przegrywający 0-2 rywal zdobył kontaktowego seta, Jędrzej postanowił postawić wszystko na jedną kartę. Mimo swoich problemów zdrowotnych przejął inicjatywę i dał SGH drugi punkt w meczu. 
Wreszcie nastąpiło decydujące starcie: Dżony kontra Łukasz Dzikowski. Gra fantastyczna i wyrównana, ale mimo zaciekłych, efektownych wymian zrobiło się 2-0 w setach i 11-10 dla Łukasza Dzikowskiego. Kto zna jednak Galaktycznych, ten wiedział, że to jeszcze nie koniec i że zażarta walka będzie trwała do samego końca. Dżony na totalnym ryzyku broni meczbola, wygrywa seta i wracamy do gry. Ławka "Galacticos" była już w tym momencie wsparta zaprzyjaźnioną ekipą Uniwersytetu Warszawskiego. Szczególnym zaangażowaniem w podpowiadaniu Dżonemu wykazał się Przemek Sałaciński (obaj grają na co dzień w warszawskiej Spójni, podobnie zresztą jak Dubi i kolejny Spójniak i zawodnik UW zarazem - Daniel Draczka). Niebywale zmęczony trudami ciężkich zawodów Sałata zamiast się regenerować, poświęcił swój wolny czas na wsparcie Galaktycznych. Przemek wprowadził do boksu eSGieHu prawdziwy powiew świeżości. Tymczasem Dżony przejął kontrolę nad meczem. Kolejne sety to doskonała gra Janka, wygrana pięciosetówka i tym samym fenomenalne zwycięstwo „Galacticos” 3-1 w całym spotkaniu. Jeszcze tylko dekoracja i można wracać do domu. 

Brawo!

PS. Ogromne podziękowania za wsparcie dla kolegów z UW: Przemka Sałacińskiego, Daniela Draczki, Kamila Kleczkowskiego i Maćka Karmolińskiego (zdobywców brązowego medalu w kategorii uniwersytetów - gratulujemy).
Nade wszystko jednak jeszcze raz wielkie gratulacje dla naszej świetnie zintegrowanej ekipy. Ole!

źródło: KU AZS SGH Warszawa - TS

 
Plik
 

Trzydzieste Czwarte Grand Prix Spójni Warszawa


z dnia: 2014-04-30

W trzydziestym czwartym turnieju wreszcie wróciła fantastyczna frekwencja w kategorii Open, która znów była najliczniejsza. Wystartowało 52. miłośników popularnego ping-ponga. Wśród nich także najmłodsi z sekcji Spójni Warszawa, jednak tym razem nie znaleźli się na podium. Na jego najwyższym stopniu stanął Arkadiusz Ziemiński, który po trudnym finale pokonał w pięciu setach Jacka Dzięgielewskiego. Tydzień temu także triumfował Arek, dla którego brawa za kolejne zwycięstwo w jakże trudnych tym razem zmaganiach. W kategorii Oldboy Młodszy zwyciężył Andrzej Górczak, który w finale 3:1 okazał się lepszy od Leszka Pędy. Po raz kolejny nie wystąpił Paweł Życki, który korzysta ze swojej wielkiej przewagi w klasyfikacji generalnej i brak na dwóch turniejach nawet nie pozwolił zbliżyć się rywalom do liderującego pana Pawła. Kategoria Oldboy Starszy to drugie zwycięstwo z rzędu Marka Laskowskiego i drugi raz tuż za nim uplasował się Marek Zawadzki. Wynik między tymi zawodnikami w finale brzmiał 3:2. Gratulujemy zwycięzcom !!! Zapraszamy za tydzień (03.05.2014) na 35. turniej !

Wyniki 34 GP:

Open: 
1. Arkadiusz Ziemiński
2. Damian Selerski
3. Jacek Dzięgielewski

Oldboy Młodszy:
1. Andrzej Górczak
2. Krzysztof Ziółek
3. Leszek Pęda

Oldboy Starszy:
1. Marek Laskowski
2. Marek Zawadzki
3. Jerzy Sikorski

W zakładce Grand Prix (u góry ekranu) znajdą Państwo wyniki wszystkich kategorii 34. GP (grupy, tabelki turniejowe) oraz aktualny ranking!!!   

 
Plik
 

III WTK Juniorów: Świetny występ Piotrka Stępińskiego !!!


z dnia: 2014-04-27

W rozegranym 27 kwietnia trzecim Wojewódzkim Turnieju Klasyfikacyjnym Spójnia Warszawa miała wielu reprezentantów. Słowa uznania należą się jednak tylko dwóm z nich. Mianowicie największe brawa dla Piotrka Stępińskiego, który zajął drugie miejsce i wywalczył awans do Trzeciego Grand Prix Polski. Szczególnie gra półfinałowa z Kamilem Kurowski pozostanie na długo w pamięci, ponieważ Piotrek przegrywał 1:2 i przez całego seta gonił wynik, aby dopaść rywala w końcówce. Piąta odsłona to popis naszego zawodnik i wygrana 11:3 po koncertowej grze. Zauważyliśmy, że sam finał nie jest już specjalnością Piotrka i po raz drugi z rzędu go przegrywa, jednak nie był to najważniejszy pojedynek tego dnia. Miejsca w przedziale 5-8 zajął Kuba Jędrzejczak, który dość pechowo uległ w grze ćwierćfinałowej Jakubowi Benzefowi (późniejszemu triumfatorowi). Prowadząc 2:1 nie dowiózł zwycięstwa do końca, jednak rywal nie oszczędzał Kuby szczęśliwymi zagraniami. Przedział 13-16 należał do Damiana Wasiaka, który w drugiej rundzie zmierzył się z innym Spójniakiem Mateuszem Jarosławskim i po czterosetowym boju wygrał bratobójczy mecz. W grze o czołową "ósemkę" Damian nie sprostał Alkowi Wereckiemu przegrywając w stosunku 1:3. Reszta naszych zawodników ukończyła zawody poza czołową "szesnastką", jednak same zmagania pokazują, że nie byliśmy mistrzami pięciosetówek. "Model" prowadził z Krzysztofem Bieńkiem 2:0 i 5:1, aby przegrać potem 2:3, natomiast "Tuczek" prowadził 2:1 z Rafałem Sztuką i także zabrakło może zimnej krwi w końcówkach, co skutkowało porażką 2:3. Szkoda, ponieważ wyniki nie są oszałamiające, jednak gdyby przyjrzeć się z bliska poszczególnym spotkaniom to można zauważyć wiele pozytywnych aspektów, a te negatywne, które są oczywiście także widoczne należy poprawiać, gdyż kolejne zawody zbliżają się wielkimi krokami... Jeszcze raz wielkie Gratulacje dla Piotrka !!! 

1. Agata Zakrzewska (SCKiS Hals-Wadwicz Warszawa) - (awans)
2. Wiktoria Ziemkiewicz (GLKS Nadarzyn) - (awans)
3. Monika Klimczak (SCKiS Hals-Wadwicz Warszawa)
4. Katarzyna Bagrowska (MLUKS Nadwiślanin Płock)
21-24. Sandra Składanek (KS Spójnia Warszawa)


1. Jakub Benzef (KS Bogoria Grodzisk Mazowiecki) - (awans)
2. Piotr Stępiński (KS Spójnia Warszawa) - (awans)
3. Kamil Kurowski (MKS Pogoń Siedlce)
4. Aleksander Werecki (UKS Return Piaseczno)
5-8. Jakub Jędrzejczak (KS Spójnia Warszawa)
13-16. Damian Wasiak (KS Spójnia Warszawa)
21-24. Marcin Kuczkowski (KS Spójnia Warszawa)
21-24. Daniel Sierota (KS Spójnia Warszawa)
25-32. Kacper Modelewski (KS Spójnia Warszawa)
25-32. Arkadiusz Śliwiński (KS Spójnia Warszawa)
25-32. Paweł Koniczuk (KS Spójnia Warszawa)
25-32. Łukasz Wojdecki (KS Spójnia Warszawa)
33-40. Mateusz Jarosławski (KS Spójnia Warszawa)
41-48. Kacper Moliński (KS Spójnia Warszawa)


 
Plik
 

WOM Kadetów: "Model" najlepszy !!!


z dnia: 2014-04-26

W rozegranej we własnej hali Warszawskiej Olimpiadzie Młodzieży Kadetów najlepszy okazał się Kacper Modelewski, zaś turniej kadetek zwyciężyła Agata Zakrzewska. Kacper w finale pokonał Mikołaja Szalińskiego 3:2, z którym do tej pory raczej przegrywał. Agata zaś bez straty nawet jednego seta wygrała cały turniej. Nasza jedyna reprezentantka Sandra Składanek zajęła miejsca 5-6. Podsumowując dwudniowe zmagania na sali Spójni można powiedzieć, że wyniki są bardzo dobre, a co najważniejsze najlepszymi zawodnikami stolicy zostali reprezentanci naszego klubu. Wszystkim Gratulujemy!!!

Gra pojedyncza kadetek - TUTAJ
Gra pojedyncza kadetów - TUTAJ

 
Plik
 

Już jutro (27.04.2014r.) III WTK Juniorek i Juniorów...


z dnia: 2014-04-26

Już jutro w Wyszogrodzie zostanie rozegrany III Wojewódzki Turniej Klasyfikacyjny Juniorek i Juniorów. Spójnię Warszawa będzie reprezentowała liczna grupa zawodników. Pamiętamy jak na poprzednim WTK awans wywalczył Piotr Stępiński, a Kuba Jędrzejczak zajął miejsce trzecie, czyli tuż za tymi dającymi prawo startu w Grand Prix Polski (pierwsze dwa miejsca). Liczymy na powtórkę dobrych wyników naszych Juniorów !!! Poniżej lista Spójniaków biorących udział w WTK oraz ich rozstawienie:

Piotr Stępiński (4.)
Jakub Jędrzejczak (6.)
Mateusz Jarosławski (14.)
Damian Wasiak (18.)
Marcin Kuczkowski (20.)
Kacper Modelewski (23.)
Arkadiusz Śliwiński (28.)
Paweł Koniczuk (29.)
Kacper Moliński (36.)
Łukasz Wojdecki (44.)
Daniel Sierota (45.)

 
Plik
 

Trzydzieste Trzecie Grand Prix Spójni Warszawa


z dnia: 2014-04-26

Znów musimy przeprosić za opóźnienia z wynikami, jednak święta sprawiły, że wszystko się przeciągnęło w czasie. Wracamy już do "normalności" i wyniki będą publikowane szybko tak jak miało to miejsce wcześniej. W świąteczny turniej rozgrywany w Wielką Sobotę na sali zagościło 89. zawodników,-czek. Jest to na pewno dobry wynik biorąc pod uwagę, że nie była to zwykła sobota. W finale kategorii Oldboy Młodszy pod nieobecność Pawła Życkiego zwyciężył Krzysztof Ziółek, który pokonał w finale 3:2 Marka Gałązkę. Na poprzednim turnieju pan Krzysztof zajął drugie miejsce, więc widzimy zwyżkę formy. W finale kategorii Oldboy Starszy najlepszy okazał się Marek Laskowski, który w finale w trzech setach uporał się z prowadzącym turniej Mirosławem Kubisiakiem. Do kategorii Open zgłosiło się tym razem 37. zawodników, wśród których mogliśmy oglądać adeptów tenisa Spójni: Jana Klepko oraz Piotra Kucharczyka, którzy zbierają cenne doświadczenie. Wystąpił również prezes sekcji tenisa stołowego Krzysztof Stępień, który uplasował się na dwunastej pozycji. W turnieju zwyciężył Arkadiusz Ziemiński, który w finale wygrał 3:1 z "czopiarzem" Wojciechem Węgrowiczem. Gratulujemy zwycięzcom !!! Zapraszamy już dziś (26.04.2014) na 34. turniej !

Wyniki 33 GP:

Open: 
1. Arkadiusz Ziemiński
2. Jarosław Okruch
3. Wojciech Węgrowicz

Oldboy Młodszy:
1. Krzysztof Ziółek
2. Marek Gałązka
3. Włodzimierz Brylak

Oldboy Starszy:
1. Marek Laskowski
2. Marek Zawadzki
3. Mirosław Kubisiak

W zakładce Grand Prix (u góry ekranu) znajdą Państwo wyniki wszystkich kategorii 33. GP (grupy, tabelki turniejowe) oraz aktualny ranking!!!   


 
Plik
 

Akademickie Mistrzostwa Polski z udziałem Spójniaków...


z dnia: 2014-04-24

Już w najbliższy weekend gdańska hala PZTS im. Andrzeja Grubby gościć będzie najlepsze polskie akademickie zespoły w finałowych zawodach Akademickich Mistrzostw Polski w Tenisie Stołowym. W tym elitarnym gronie nie zabraknie reprezentacji AZS SGH Warszawa.

Popularni „Galacticos” w grupie eliminacyjnej mierzyć się będą z ekipami Politechniki Rzeszowskiej, Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Wyższej Szkoły Bankowej w Chorzowie.

Zawody studenckie mają to do siebie, że są raczej pełne niewiadomych ze względu na brak wiedzy o składach poszczególnych ekip. Dopiero na miejscu po weryfikacji drużyn będzie można spekulować na temat szans Galaktycznych.

Na chwilę obecną „coś tam” jednak wiemy. Wiemy, że „Galacticos” jadą w składzie, który wywalczył drugie miejsce w swojej strefie: Jan Olek, Jędrzej Małolepszy i Tomasz Dubniak. Naszych zawodników wspierać będzie jako opiekun Michał Sawecki. Wiemy, ze nasz grupowy rywal – Politechnika Rzeszowska – to istny „dream team” z braćmi Chmielami w składzie. Rzeszowianie są obecnymi mistrzami kraju i wydają się być faworytem całych zawodów. Co do pozostałych naszych rywali wiemy tyle, że Uniwersytet Adama Mickiewicza zajął trzecie miejsce w swoich eliminacjach strefowych, a Wyższa Szkoła Bankowa czwarte. Wiemy też, że „eSGieH” jak zwykle da z siebie wszystko i podejmie walkę z każdym z przeciwników 

Życzymy powodzenia i trzymamy kciuki za „Galacticos”!

źródło: KU AZS SGH Warszawa


W turnieju wystartuje również dwóch innych zawodników Spójni Warszawa: Przemysław Sałaciński oraz Daniel Draczka, którzy jako Uniwersytet Warszawski zagrają w grupie A. Ich rywalami będą: Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy, Uniwersytet Zielonogórski oraz Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Zamościu. Skład Uniwersytetu uzupełniają występujący na co dzień w pierwszoligowej drużynie Sygnał Lublin Kamil Kleczkowski oraz drugoligowy zawodnik Returnu Piaseczno Maciej Karmoliński. Chłopakom także życzymy powodzenia i miejmy nadzieję, że zarówno SGH jak i  Uniwersytet Warszawski staną na podium Akademickich Mistrzostw Polski.

 
Plik
 

III WOM Młodzików


z dnia: 2014-04-24

Na naszej hali 23 kwietnia odbyła się III Warszawska Olimpiada Młodzieży Młodzików. Wśród Panów najlepszy okazał się nasz podopieczny Łukasz Sokołowski, pewnie pokonując kolejnych zawodników. Sokół w całym turnieju stracił zaledwie 2 sety. W finale pewnie pokonał Jakuba Miszkurka 3:0, co jest dużym sukcesem. Czwarte miejsce przypadło Krzysztofowi Wachowskiemu. Wśród Pań najlepsza była Julia Więckowska, a reprezentująca nasz klub Katarzyna Trochimiuk zajęła czwarte miejsce. Gratulujemy !!!

Gra pojedyncza młodziczek - TUTAJ 
Gra pojedyncza młodzików - TUTAJ 

Wkrótce galeria zdjęć!

 
Plik
 

Druga liga mężczyzn: UKS Return Piaseczno - KS Spójnia II Warszawa 8:2


z dnia: 2014-04-22

W dniu dzisiejszym na parkietach drugiej ligi mężczyzn rozegrany został zaległy mecz w derbach Mazowsza pomiędzy UKS Return Piaseczno - KS Spójnia II Warszawa.

Wynik meczu 8:2 dla gospodarzy, lecz początek spotkania był bardzo interesujący i mecz mógłby się potoczyć inaczej.  Należny przyznać, że sam mecz miał atmosferę jeszcze świąteczną i obie drużyny walczą o przysłowiową pietruszkę, a dokładnie w grupie awansowej o końcowe lokaty - przed meczem zajmowały odpowiednio miejsce 5 i 6. Ta atmosfera przełożyła się również na skład personalny Spójni, gdyż nasz zespól zawitał w Piasecznie w składzie z Kacprem Modelewskim i dosłownie minutę przed prezentacją zespołów okazało się, że Model nie może wystąpić, gdyż  wcześniej w tym samym terminie grał w trzeciej lidze. Na szczęście na trybunach zasiadł nasz przesympatyczny kolega Paweł Tusień, który swój sprzęt sportowy zawsze ma w samochodzie i uratował lekki blamaż Spójników. ,,Pablo`` zaliczył bardzo udane zawody zdobywając jeden z dwóch punktów dla Spójni oraz dobre i pozytywne wrażenia w pozostałych pojedynkach.

Pierwsze pojedynki meczu to pewne zwycięstwo po bardzo spokojnej i mądrej grze taktycznej Daniela Draczki z Robertem Najwerem 3:1 i porażki Krzysztofa Stępnia z Michałem Kotarskim 0:3. 
Pojedynki nr. 2 to pewne zwycięstwo naszego rezerwowego z ,,trybun`` Pawła Tusienia 3:1 nad Kamilem Rogowskim, który bez żadnego respektu podszedł do meczu wykonując założenia taktyczne, które dały mu zasłużone zwycięstwo. Obserwując to spotkanie mieliśmy wrażenie, iż zawodnik UKS-u był trochę zagubiony grając na defensywnego zawodnika Spójni, który od czasu do czasu mocno atakował z forhendu i bekhendu.

Brawo Paweł !!!

Gdy wynik meczu był 2:1 dla Spójni na stole nr. 1 trwał mecz Karmoliński - Stępiński. Przy stanie meczu 2:1 Piotrek prowadził 7:2, 8:3 lecz to Maciek zwyciężył ostatecznie 11:9. Po pierwszych grach singlowych i stanie meczu 2:2 przyszedł czas na deble, które wyprowadziły Return na prowadzenie i już nic nie mogło zmienić wyniku dzisiejszych zmagań drugoligowców.

Zasłużone Gratulacje dla sympatycznego zespołu z Piaseczna.  

UKS Return Piaseczno - KS Spójnia II Warszawa  8:2
Robert Najwer - Daniel Draczka 1:3
Maciej Karomoliński - Piotr Stępiński 3:2
Robert Najwer - Piotr Stępiński 3:1
Maciej Karomoliński - Daniel Draczka 3:1
Maciej Kotarski - Krzysztof Stępień 3:0
Kamil Rogowski - Paweł Tusień 1:3
Maciej Kotarski - Paweł Tusień 3:0
Kamil Rogowski - Krzysztof Stępień 3:0 
Najwer/Karmoliński - Draczka/Stępiński 3:2
Rogowski/Kotarski - Stępień/Tusień 3:0

Galeria zdjęć - TUTAJ
Tabela TUTAJ

 
Plik
 

Rozstrzygnięcia w PIERWSZEJ LIDZE MĘŻCZYZN...


z dnia: 2014-04-21

Przed ostatnią kolejką pierwszej ligi mężczyzn zostało wyjaśnione wiele kwestii. Zacznijmy od grupy północnej, gdzie rywalizuje Spójnia Warszawa. Poznaliśmy w niej zwycięzcę oraz ostatnią drużynę rozgrywek. Po ważnym zwycięstwie 6:4 nad Galaxy Białystok z pierwszego miejsca premiowanego udziałem w barażu o awans do Superligi może cieszyć się ZOOLESZCZ Gwiazda Bydgoszcz, która posiada przewagę trzech punktów. Ostatni mecz, który rozegra z Dojlidami Białystok i tak przyniesie wielkie emocje ponieważ Dojlidy walczą z Galaxy (która rozegra ostatni mecz z Nadarzynem) o miano drugiej drużyny, która weźmie udział w barażach o najwyższą klasę rozgrywkową w Polsce. W tym momencie w lepszej pozycji stoją Dojlidy, ponieważ mają dwa punkty przewagi, jednak w przypadku zrównania się punktami drugie miejsce zajmie Galaxy, gdyż w bezpośrednim starciu wygrywa (uwaga!) jednym setem... W grupie południowej jest już wszystko rozstrzygnięte, a dwa pierwsze miejsca należą do LKS Odra KGHM Metraco Roeben Miękinia, która rozegra baraż z jedną z białostockich drużyn oraz GMKS Strzelec Frysztak, któremu przyjdzie rywalizować z bydgoską Gwiazdą. Drużynami, które definitywnie pożegnały się z pierwszą ligą są: MRKS Gdańsk, a także UKS 23 Asko Lublin, który wycofał się z rozgrywek. Jest to kolejny sezon, w którym z pierwszej ligi spada drużyna z Gdańska. W tym momencie KS AZS AWFIS Gdańsk zajmuje drugie miejsce w drugiej lidze, więc może znów powróci na zaplecze Superligi. W grupie południowej wyjaśniona jest także sprawa drużyn biorących udział w barażu o utrzymanie w gronie pierwszoligowców. Jeszcze do końca nie wiadomo z jakich miejsc przystąpią TBV Sygnał Lublin oraz BISTS Bielsko-Biała do baraży, a wszystko wyjaśni ostatnie spotkanie ligowe właśnie między samymi zainteresowanymi. W tym momencie dwa punkty przewagi ma BISTS, jednak w pierwszym meczu padł remis, więc zwycięstwo Lublina w obojętnie jakim stosunku pozwoli przesunąć się na ósmą lokatę. Najbardziej ciekawi nas rywalizacja o utrzymanie w grupie północnej, ponieważ walkę wśród czterech ekip toczy również Spójnia Warszawa. W tym momencie zajmuje siódme miejsce, a więc zapewniające bezpośrednie utrzymanie, jednak ósma i dziewiąta drużyna ma taką samą ilość punktów. Wyprzedzający te trzy drużyny o jeden punkt Hals Warszawa także nie może być pewny pierwszoligowego bytu. W ostatniej kolejce Spójnia zmierzy się z KTS Energą-Manekin II Toruń i aby przystąpić do barażów z lepszej ósmej lokaty musi co najmniej zremisować. Chcąc ustrzec się dalszej walki musi wygrać i liczyć na dobre wyniki z innych spotkań, czyli stratę dwóch punktów przez Hals lub jednego przez Kostrzyn. Porażka przesądzi o końcowej dziewiątej pozycji, ponieważ mamy gorszy bilans setów. Sprawa jest o tyle łatwa, że bez wielkiej presji przystąpimy do ostatniego meczu, ponieważ nie grozi nam bezpośredni spadek. Warto jednak dać z siebie wszystko, walczyć do ostatniej piłki czy wspiąć się na wyżyny umiejętności, a więc dobrze przygotować do samych zmagań, ponieważ zwycięstwo chociażby w najmniejszym stosunku może spełnić wielkie oczekiwania, czyli utrzymanie bez baraży, co na pewno sezon ligowy zakończy w bardzo pozytywny sposób... 

Ostatnia kolejka ligowa - 03.05.2014r. godzina 16:00:
KST Energa-Manekin II Toruń - KS Spójnia Warszawa 


 
Plik
 

Zdrowych, spokojnych świąt Wielkanocnych...


z dnia: 2014-04-18

Zdrowych, spokojnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych nadziei oraz miłości.
Pogodnego nastroju,
oraz najwspanialszych rodzinnych spotkań
wśród rodziny i najbliższych przyjaciół
życzy KLUB SPORTOWY SPóJNIA WARSZAWA

 
Plik
 

Trzydzieste Drugie Grand Prix Spójni Warszawa


z dnia: 2014-04-17

Przepraszamy, że z opóźnieniem dodajemy wyniki turnieju. Przechodząc do samych zmagań można zauważyć lekko świąteczną postawę, ponieważ obsada jest co raz mniejsza. W 32. GP wystartowało 75. zawodników/czek, jednak jest to przedświąteczna sobota, którą każdy wykorzystuje w swoich celach. Uczestnicy, którzy stawili się tego dnia na starcie stoczyli kolejne niesamowite boje. Nasz maraton tenisa stołowego właśnie na tym polega, aby każdy opuścił salę z uśmiechem na sali po wielu rozegranych pojedynkach. Najlepszy w kategorii Open okazał się Jarosław Okruch, który swoją defensywą pokonał w finale Marcina Ratajczyka 3:0. Brawa dla pana Jarka, który w turnieju głównym z nikim nie rozegrał pięciosetowego meczu, przez co widać, że tym razem ciężko było stawić opór zasiekom obronnym. W finale kategorii Oldboy Młodszy zwyciężył nie kto inny jak Paweł Życki pokonując 3:1 Zdzisława Orzechowskiego. Kategoria Oldboy Starszy to popis Marka Zawadzkiego, który nie stracił nawet seta w głównej tabelce. W finale zwyciężył Stanisława Sadowskiego 3:0. Gratulujemy zwycięzcom !!! Zapraszamy za tydzień (19.04.2014) na 33. turniej !

Wyniki 32 GP:

Open: 
1. Jarosław Okruch
2. Marcin Ratajczyk
3. Jacek Dzięgielewski

Oldboy Młodszy:
1. Paweł Życki
2. Krzysztof Ziółek
3. Zdzisław Orzechowski

Oldboy Starszy:
1. Marek Zawadzki
2. Marek Laskowski
3. Stanisław Sadowski

W zakładce Grand Prix (u góry ekranu) znajdą Państwo wyniki wszystkich kategorii 32. GP (grupy, tabelki turniejowe) oraz aktualny ranking!!!   

 
Plik
 

Kolejny medal Mistrzostw Mazowsza Młodzików dla Spójni !!!


z dnia: 2014-04-15

W niedzielę 13 kwietnia zostały rozegrane drużynowe Mistrzostwa Mazowsza Młodziczek i Młodzików. Wystartowały w nich trzy drużyny Spójni: Kasia Trochimiuk i Laura Klimczak, Janek Adamiak i Piotr Kucharczyk oraz drużyna, która ma zapewniony start w Mistrzostwach Polski Łukasz Sokołowski wraz z Krzysztofem Wachowskim. Stawiające pierwsze kroki w tak dużych zawodach nasze młodziczki odpadły w pierwszej rundzie, jednak ze swojej strony po dużej walce. Przegrały z KS Bogorią Grodzisk Mazowiecki - późniejszymi triumfatorkami całych zmagań, dlatego sam wynik nie jest aż tak ważny. Druga drużyna młodzików także odpadła w pierwszej rundzie po porażce 3:1 z SCKiS Hals-Wadwicz II Warszawa, jednak tak samo jak w przypadku dziewczyn wynik nie jest ważny bo przecież Janek jest dopiero pierwszy rok żakiem. Mimo to chłopcy stoczyli wyrównany pojedynek, w którym minimalnie ulegli wyżej rozstawionym kolegom. Duże brawa należą się dla pierwszej drużyny młodzików, a szczególnie dla Łukasza Sokołowskiego, który ograł dwóch czołowych młodzików nie tylko Mazowsza, ale całej Polski. W pierwszym meczu, czyli półfinale "Sokół" pokonał Artura Michalczyka, natomiast w finale zrewanżował się za sobotnią "półfinałową" porażkę w indywidualnym turnieju Jakubowi Miszkurce. Niestety przy stanie 2:1 dla Spójni w meczu finałowym nie udało się "dorzucić" jednego, upragnionego punktu, przez co ostatecznie Nasi młodzicy zajęli drugie miejsce. Jest to świetny wynik i napawa optymizmem przed zbliżającymi się Mistrzostwami Polski. "Sokół" jest w świetnej dyspozycji, a o medal może walczyć w każdych zmagania: zarówno indywidualnie jak i drużynowo, czy w grze podwójnej. Niżej szczegóły Drużynowych Mistrzostw Mazowsza:

Półfinał:

KS Spójnia Warszawa - KS Bogoria Grodzisk Mazowiecki 3:2
Sokołowski Łukasz - Wiśniewski Szymon 3:0 (11:7,11:3,11:6)
Wachowski Krzysztof - Michalczyk Artur 2:3 (9:11,11:5,3:11,11:6,11:13)
Wachowski/Sokołowski - Michalczyk/Banasik 2:3 (3:11,13:11,5:11,11:8,8:11)
Sokołowski Łukasz - Michalczyk Artur 3:1 (9:11,11:7,11:7,11:9)
Wachowski Krzysztof - Wiśniewski Szymon 3:1 (9:11,11:7,11:8,11:9)

Finał:

KS Spójnia Warszawa - SCKiS Hals-Wadwicz Warszawa 2:3
Sokołowski Łukasz - Miszkurka Jakub 3:1 (11:7,5:11,11:9,11:6)
Wachowski Krzysztof - Kubik Maciej 0:3 (10:12,8:11,5:11)
Wachowski/Sokołowski - Kubik/Miszkurka 3:1 (11:9,3:11,11:9,11:8)
Sokołowski Łukasz - Kubik Maciej 1:3 (10:12,11:5,9:11,5:11)
Wachowski Krzysztof - Miszkurka Jakub 0:3 (5:11,6:11,10:12)

gra drużynowa młodziczek - TUTAJ
gra drużynowa młodzików - TUTAJ

 
Plik
 

3 liga: Spójnia - Sanniki 7:7


z dnia: 2014-04-14

Miniony weekend w tenisie stołowym zdominowały Mistrzostwa Polski seniorów, które zakończyły się w Raszkowie, nie mniej jednak na sali Spójni Warszawa swój mecz rozegrała drużyna trzeciej ligi mężczyzn.

Zespół warszawskiej Spójni podejmował Uczniowski Klub Sportowy z Sannik. Końcowy wynik brzmi 7:7 jednak najlepszym komentarzem będą pomeczowe słowa Kuby Jędrzejczaka, który rzekł, że ten remis jest naszą wygraną! Coś w tym jest, ponieważ nasz zespół przegrywał już 7:4 a na ostatni mecz singlowy wyszedł trener Michał Wojdecki, który wywalczył remisowy punkt pokonując Nikodema Sadowskiego 3:2 ( 13:11), choć przegrywał 9:10 w piątym secie. Zatem brawa oraz podziękowania dla trenera!!! Oczywiście nasuwają się słowa czy to tak powinno wyglądać, a nasza odpowiedź jest prosta i stanowcza, że NIE, dlatego musimy wziąć się do pracy, aby trener Michał ostatnie dwa mecze (z ATS-em Warszawa oraz Nadwiślaninem Płock) z rozkoszą oglądał zza trenerskiego stolika ekscytując się naszymi pojedynkami, a jedyne Jego ruchy ręką to nie topspiny przy stole tylko gestykulacja podczas przerwy między setami czy bicie braw. DO ROBOTY PANOWIE, bo wreszcie trzeba rozegrać jakiś bardzo dobry mecz w trzecioligowych rozgrywkach, a nie drżeć do ostatniej piłki oczekując na rezultat czy zremisujemy, czy przegramy. Dziś jeden z zawodników - Paweł Piątkowski był poza naszym zasięgiem, jednak pozostałe mecze mogły paść naszym łupem, a sam wynik mógł wyglądać zupełnie inaczej...

Sam mecz stał na dobrym poziomie sportowym, lecz były również negatywne emocje!
Zawodnicy gości podczas meczu bardzo głośno i energicznie wyrażali swoje emocje na zdobyte lub stracone punkty. Te zachowania przeniosły się również na jednego z naszych zawodników KS SPóJNI Warszawa. Nie dopuszczalnym jest aby poszczególni sfrustrowani swoim poziomem zawodnicy obu drużyn rzucali rakietkami, kopali w barierki czy głośno i wulgarne wyrażali swoje opinie!
Dziś na sali było pięciu dorosłych Panów, którzy kibicowali swoim drużynom i oglądanie takich prymitywnych zachowań tylko nas obraża i lekceważy! Oglądając dziś finał Mistrzostw Polski seniorów pomiędzy Such - Górak nie widzieliśmy takich zachowań! Dzieli dużo i sportowo i etycznie !

KS Spójnia III Warszawa - UKS Sanniki 7:7
Jędrzejczak - Domański 3:0
Kudryk - Sadowski 3:2
Modelewski - Wiankowski 0:3
Wasiak - Piątkowski 0:3
Jędrzejczak - Sadowski 3:0
Kudryk - Domański 1:3
Wasiak - Wiankowski 1:3
Modelewski - Piątkowski 0:3
Jędrzejczak - Piątkowski 0:3
Wasiak - Domański 3:2
Kudryk - Wiankowski 3:1
Wojdecki - Sadowski 3:2
Jędrzejczak/Wasiak - Piątkowski/Sadowski 0 :3
Wojdecki/Kudryk - Domański/Podsiadło 3:2

galeria zdjęć - TUTAJ
relacja video - TUTAJ 

 
Plik
 

"Sokół" Mistrzem Mazowsza w grze deblowej !!!


z dnia: 2014-04-12

Łukasz Sokołowski został Mistrzem Mazowsza w grze podwójnej. Jego partnerem był Mikołaj Kiciński reprezentujący GLKS Nadarzyn. Szczególnie finał z parą Miszkurka/Kubik był niezwykle ciekawy i przede wszystkim stał na wysokim poziomie. Najważniejsze, że to debel z naszym zawodnikiem wyszedł z niego zwycięski. W grze indywidualnej "Sokół" zajął miejsce tuż za podium. Można żałować, że nie zdobył medalu, ponieważ rozgrywał bardzo dobre zawody. Zarówno w meczu półfinałowym jak i o trzecie miejsce toczył zacięte boje. Niestety szczęście sprzyjało tym razem rywalom i Łukasz musiał uznać ich wyższość. Miejmy nadzieję, że odegra się na Mistrzostwach Polski... Pozostali nasi zawodnicy wypadli przyzwoicie. Z dużą ambicją rozgrywali kolejne pojedynki i mimo, że końcowy wynik nie jest oszałamiający należą się duże brawa dla każdego z naszych młodzików. Jedynie ze strony Krzysia Wachowskiego liczyliśmy na coś więcej, ponieważ został rozstawiony z numerem pierwszym, a z turniejem pożegnał się już w 1/8 finału. Brawa także dla naszych Młodziczek Kasi Trochimiuk i Laury Klimczak, które także zagrały dobre zawody i można było zauważyć u nich, że sama gra wygląda co raz lepiej. Jutro zostaną rozegrane Drużynowe Mistrzostwa Mazowsza, w których wystartują trzy nasze drużyny: Łukasz Sokołowski wraz z Krzysztofem Wachowskim (limit na Mistrzostwa Polski), Piotr Kucharczyk z Jankiem Adamiakiem oraz reprezentacja dziewczyn: Katarzyna Trochimiuk i Laura Klimczak. Powodzenia !!! 

galeria zdjęć - TUTAJ
relacja video - TUTAJ

Wyniki:
1. Julia WIĘCKOWSKA - SKS 40 Warszawa
2. Matyna LIS - KS BOGORIA Grodzisk Mazowiecki
3. Zuzanna REDNOWSKA - GLKS Nadarzyn
17-20. Katarzyna TROCHIMIUK - KS SPóJNIA Warszawa
25-32. Laura KLIMCZAK - KS SPóJNIA Warszawa

1. Jakub MISZKURKA - SCKiS HALS Warszawa
2. Maciej KUBIK - SCKiS HALS Warszawa
3. Maksymilian MIASTOWSKI - KS SOPING Sochaczew
4. Łukasz SOKOŁOWSKI - KS SPóJNIA Warszawa
13-16. Krzysztof WACHOWSKI - KS SPóJNIA Warszawa
25-32. Piotr KUCHARCZYK - KS SPóJNIA Warszawa
33-48. Hubert MATYJEK - KS SPóJNIA Warszawa
33-48. Jan ADAMIAK - KS SPóJNIA Warszawa

1. Julia WIĘCKOWSKA / Martyna LIS
2. Zuzanna REDNOWSKA / Natalia DRANIAK
3. Oliwia KORNACKA / Amelia KOTARSKA
9-16. Laura KLIMCZAK/Katarzyna TROCHIMIUK - KS SPóJNIA Warszawa

1. Łukasz SOKOŁOWSKI / Mikołaj KICIŃSKI 
2. Jakub MISZKURKA / Maciej KUBIK
3. Artur MICHALCZYK / Maksymilian MIASTOWSKI
17-32. Jan ADAMIAK/Filip KOSTECKI - KS SPóJNIA Warszawa/GLKS Nadarzyn

 
Plik
 

Wywiad z Damianem Wasiakiem...


z dnia: 2014-04-10

Zachęcamy do przeczytania wywiadu z Naszym trzecioligowcem - Damianem Wasiakiem. Miłego czytania!

Cześć. Przedstaw się nam powiedz skąd jesteś i gdzie mieszkasz?

- Cześć! Nazywam się Damian Wasiak i mieszkam w Nowym Dworze Mazowieckim, a dokładnie Modlinie, który na pewno jest każdemu bliżej znany. Tutaj się także urodziłem.

Jakie do tej pory reprezentowałeś kluby i w jakim grasz obecnie?

- Do tej pory reprezentowałem dwa kluby. Pierwszym z nich był NOSIR Nowy Dwór Mazowiecki, gdzie zaczynałem grać w wieku 9 lat. Drugim i zarówno tym, w którym występuję obecnie jest KS Spójnia Warszawa, do której trafiłem dwa sezony temu.

Jaki miałeś bilans gier w 5 lidze w barwach Nowego Dworu (opowiedz o poszczególnych sezonach)?

- W 5 lidze w barwach Nowego Dworu występowałem bodajże przez trzy sezony. Pierwszy był oczywiście dużą porażką, gdzie wygrałem dwie lub trzy gry indywidualne. Większość meczy siedziałem na ławce, jednak bardzo często trener wpuszczał mnie choćby na jednego singla. Kolejny sezon wypadł już o wiele lepiej. Spokojnie przebiłem się do pierwszego składu, dzięki czemu wystąpiłem w każdym meczu. Jak się później okazało zyskałem wtedy dużo pewności oraz przede wszystkim ogrania. Bilans gier wynosił wtedy około 50%. Ostatni sezon był już bardzo dobrym wynikiem, gdzie przegrywałem pojedyncze partie. Sądzę, że zaprocentowało tutaj właśnie te ogranie z poprzedniego sezonu. Stałem się liderem drużyny i chciałem poprowadzić ją do awansu. Niestety troszkę nam zabrakło i nie udało się. W 5 lidze rozegrałem jeszcze jeden sezon w barwach Spójni. Wystąpiłem w każdym spotkaniu, a moim końcowym bilansem było 100%. Nie przegrałem żadnej gry indywidualnie, jedynie w deblu odniosłem dwie porażki.

Co Cię skłoniło do przejścia do Spójni?

- Zmiana klubu była spowodowana przede wszystkim rozpadem drużyny w Nowym Dworze. Wchodzące przepisy wykluczyły NOSIR z rozgrywek drużynowych, a podłączenia się do innego klubu lub założenia nowego nie udało się zrealizować. Wtedy przypomniałem sobie o propozycji przejścia na Spójnię, którą dostałem jeszcze przed sezonem na obozie w Nowym Targu. Stwierdziłem, że najlepszym rozwiązaniem będzie skorzystać z tej propozycji. Jedyne czego żałowałem, że nie zrobiłem tego przed sezonem, przez co musiałem grać jako niestowarzyszony. Nie miało to większego wpływu na moje treningi, a trenerzy i tak traktowali mnie jako swojego zawodnika, z czego na pewno się cieszyłem.

Ile razy w tygodniu i po ile godzin trenujesz w Spójni oraz z kim?

- Trenuję, a przynajmniej staram się trenować pięć razy w tygodniu po dwie godziny. Niestety mam wiele obowiązków związanych ze szkołą i nie zawsze mogę sobie pozwolić na trening. Z tego powodu czasami wypada mi jakiś jeden w tygodniu, jednak te cztery zawsze próbuję zrobić. Trenuję dosłownie z każdym. Dużo godzin spędzam na pewno grając z lepszymi zawodnikami, czyli naszymi pierwszoligowcami lub drugoligowcami. Przychodzą jednak także takie momenty, gdzie jak każdy w naszej grupie muszę zagrać z młodszym zawodnikiem i poświęcić mu trochę swojego czasu. Coraz więcej trenuję z trenerem na piłki, co bardzo mi pomaga i według mnie jest to chyba jedno z najlepszych ćwiczeń.

W której występujesz lidze i jaki masz bilanse gier?

- Obecnie występuję w trzeciej lidze. Pierwsza runda rozgrywek nie była dobra zarówno dla mnie jak i całego zespołu. Chcieliśmy walczyć o pierwszą trójkę, aby zapewnić sobie utrzymanie, a przy okazji zagrać w grupie walczącej o awans do drugiej ligi. Naszych planów nie udało się zrealizować i po kilku „wpadkach” zajęliśmy czwarte miejsce w tabeli, które utrzymujemy do dziś. Jest to jedyne miejsce, które zapewnia utrzymanie w lidze bez grania baraży, więc cel na drugą rundę został ustalony sam w sobie. Ja rewanże zacząłem o wiele lepiej, ponieważ w ośmiu pojedynkach przegrałem tylko jednego seta. Mój bilans jest oczywiście dodatni, jednak postaram się go jeszcze poprawić, a do końca sezonu zostały nam trzy najważniejsze mecze z bezpośrednimi rywalami w walce o wygranie grupy spadkowej.

Wymień swoje największe sportowe sukcesy.

- Jednym z największych moich sportowych sukcesów był awans na „półfinały” Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów (3 miejsce na Mistrzostwach Mazowsza), gdzie niestety przegraliśmy decydujący mecz o wyjście na same finały z Dojlidami Białystok. Niestety przegraliśmy go w dużym stopniu przeze mnie, ponieważ z góry było ustalone, że z jednym z zawodników Białegostoku raczej punktów nie zdobędziemy, a ja występując na pozycji numer trzy miałem wtedy dorzucić najważniejsze oczko. Niestety przegrałem to spotkanie. Drugim najważniejszym sukcesem było wyjście na I OTK Kadetów dwa sezony temu. W tamtym systemie bardzo ciężko było zagrać na tak dużej imprezie. Mi się udało, jednak w drodze do sukcesu stoczyłem wiele niesamowitych pojedynków, w których byłem także blisko porażki przekreślającej moje szanse na wyjście. Najpierw zająłem trzecie miejsce na I WTK, a następnie udało mi się zająć jedno z premiowanych awansem miejsc na tzw. „strefie”. Ponadto zajmowałem dwa razy drugie miejsca na WTK Młodzików. Akurat wtedy tylko zwycięzca awansował na OTK…

Jakie są Twoje cele lub marzenia sportowe?

- Cele mam ustalone przed każdym sezonem i z nich będę się rozliczał sam ze sobą. Warto bardziej wspomnieć o marzeniu sportowym. Mianowicie chciałbym wystąpić z Orzełkiem na piersi w Naszej reprezentacji. Nie zapomnijmy, że to marzenia, ale jak mówią… Marzenia warto spełniać 

Jakie jest twoje hobby, co lubisz robić w wolnych chwilach, jakiej słuchasz muzyki i jakie filmy lubisz oglądać?

- Lubię bawić się muzyką lub filmami tworząc coś samemu. Moim hobby mogę także nazwać zajmowanie się tenisem stołowym pisząc różne artykuły, robiąc zdjęcia czy pomagając po prostu w prowadzeniu naszej strony internetowej, na którą oczywiście serdecznie zapraszam. W wolnych chwilach, których mam bardzo mało lubię usiąść i odpocząć lub zdrzemnąć się. Muzyką, którą szczególnie słucham jest polski Rap, jednak w każdym gatunku potrafię dostrzec coś fajnego, jeśli dany kawałek wpadnie mi w ucho. Jeśli chodzi o filmy to zdecydowanie lubię komedie.

Opowiedz nam swój najciekawszy stoczony pojedynek w karierze.

- Było ich na pewno bardzo wiele, jednak chyba najciekawszym był mecz o wyjście na półfinały kadetów, czyli I WTK Kadetów, gdzie toczyłem walkę z Piotrkiem Ogrodnikiem. Po dwóch bardzo dobrych setach prowadziłem 2:0, a w trzecim wypracowałem sobie przewagę 9:3. Kiedy zwycięstwo było tak blisko Piotrek ruszył do przodu i wygrał tego seta, po czym następnego także i w piątym to On był bliżej zwycięstwa prowadząc 9:6. Wtedy ja poprosiłem o czas, a po powrocie do stołu zdobyłem kolejne pięć punktów wygrywając ostatecznie 3:2 najważniejsze spotkanie dla mnie w tym turnieju.

Dużo dała Ci zmiana barw klubowych?

- Zmiana barw klubowych w stu procentach dała mi bardzo wiele. Przede wszystkim trenera, z którym mogę pracować i który może mnie czegoś nauczyć. Ponadto o wiele treningów więcej, a także sparingpartnerów o których mogłem do tej pory tylko pomarzyć. Gdybym nie zmienił klubu nie występowałbym prawdopodobnie w rozgrywkach trzeciej ligi. Nie dałbym sobie nawet szansy na jakąkolwiek wyższą ligę oraz to, że kiedyś mogę coś osiągnąć
.
Gdybyś dostał jutro propozycję od innego klubu na grę w 2 lidze to przyjąłbyś ją i odszedł ze Spójni po sezonie?

- W tym momencie nawet nie rozważałbym takiej opcji. Spójnia jest najlepszym klubem do rozwoju dla mnie w okolicy. Niedaleko się uczę, a na treningi mogę jeździć chyba tylko właśnie tam. Jak wcześniej napisałem „najlepszym klubem do rozwoju” i właśnie to się dla mnie liczy. Wiadomo, że rozgrywki o klasę wyższą niż te w jakich teraz występuję przyciągają, jednak jest to dla mnie bardziej motywujące, aby na tyle trenować, żeby móc występować w tych rozgrywkach na Spójni. W przyszłym sezonie będę ostatni rok juniorem. Wiąże się to z wieloma celami, w których zrealizowaniu może pomóc mi Spójnia, dlatego tam zostaję, a może na tyle zyskam uznanie trenera, że da mi szansę występów w drugiej lidze. Czemu nie? Ja na pewno będę się o to starać swoją pracą.

Jaki jest Twój cel na zbliżający się powoli III WTK Juniorów? Które miejsce będzie dla Ciebie sukcesem a które porażką?

- Celem jest solidna i dobra gra, na którą mnie stać. Chcę pokazać wszystko co potrafię, a wtedy nie będę bał się o wynik. Porażką będzie dla mnie kolejne miejsce poza szesnastką, do której nie wszedłem w tym sezonie, a sukcesem tak jak wspomniałem dobra gra, brak skrupułów, a przede wszystkim poradzenie sobie ze stresem. Jeśli chodzi o konkretne miejsce to sądzę, że pierwsza ósemka byłaby dobrym wynikiem. Na pewno nie ułatwi mi tego moje rozstawienie spowodowane słabymi występami na pierwszych dwóch WTK.

Damianowi dziękujemy za udzielenie wywiadu i życzymy udanego występu na zbliżającym się III WTK Juniorów oraz aby w przyszłości spełnił swe marzenie.

Rozmawiał: Dawid Wilamowski

 
Plik
 

Przemek Sałaciński w turnieju głównym Mistrzostw Polski Seniorów !!!


z dnia: 2014-04-10

Czwartkowe eliminacje do 82. Indywidualnych Mistrzostw Polski Seniorek i Seniorów na pewno dobrze zapamięta nasz pierwszoligowiec Przemek Sałaciński, który zajmując drugie miejsce w grupie eliminacyjnej wywalczył awans do turnieju głównego. Sam turniej nie rozpoczął się dla "Sałaty" zbytnio dobrze, ponieważ od dwóch porażek. Następnie dwa zwycięstwa ze Zbigniewem Leszczyńskim (KS Gwiazda Bydgoszcz) oraz z Piotrem Maruszakiem (KST Energa-Manekin Toruń) okazały się kluczowe i przy dobrym układzie innych spotkań premiowały do głównych rozgrywek. W nich Przemek trafił w pierwszej rundzie na rozstawionego z numerem szóstym Piotra Chodorskiego (LKS Odra Głoska), z którym powalczy jutro (11.04) o godzinie 9:45. Niestety awansu nie wywalczył nasz inny pierwszoligowiec Jan Olek, który w przeciwieństwie do Przemka rozpoczął turniej bardzo dobrze, ponieważ od dwóch zwycięstw. Jak się później okazało ostatnie spotkanie z Pawłem Piotrowskim (KST Energa-Manekin Toruń) było bezpośrednim o zajęcie drugiego miejsca. Tym razem rywal pokonał Jaśka 3:2 i to On zagra w 1/32 finału. Pocieszeniem dla "Dżonnego" może być fakt, że już niedługo będzie mógł zrewanżować się młodszemu koledze w meczu pierwszej ligi, który dla całej Spójni jest także bardzo ważny. Z urzędu udział w pierwszej rundzie miał zapewniony Artur Daniel, który zajął 31. miejsce w rankingu po trzech GP Polski. W losowaniu trafił na występującego z numerem 34. Pawła Kozieła (KS Sygnał Lublin). Trzymamy kciuki i liczymy na kolejne sukcesy !!!  

1/32 finału seniorów:
Przemysław Sałaciński (KS Spójnia Warszawa) - Piotr Chodorski (LKS Odra Głoska) 11.04.2014r. godz. 9:45
Artur Daniel (KS Spójnia Warszawa) - Paweł Kozieł (KS Sygnał Lublin) 11.04.2014r. godz. 10:30


Najwyżej rozstawieni w 82. Indywidualnych Mistrzostwach Polski Seniorek i Seniorów:
1. GRZYBOWSKA Katarzyna (MKSTS Polkowice) 
2. SZYMAŃSKA Antonina (GLKS Nadarzyn) 
3. SMĘTEK Marta (KS BRONOWIANKA Kraków) 
4. DONG RUI Fang (KS GALAXY Białystok)

1  GOŁĘBIOWSKI Mateusz (ZKS Drzonków) 
2. FERTIKOWSKI Paweł (KS BOGORIA Grodzisk Mazowiecki) 
3. SUCH Bartosz (LKS POGOŃ Lębork) 
4. SZYMAŃSKI Filip (KU AZS POLITECHNIKI RZESZOWSKIEJ Rzeszów) 

"Przed rokiem tytuły Indywidualnych Mistrzów Polski Seniorek i Seniorów w tenisie stołowym w grze pojedynczej powędrowały do Antoniny Szymańskiej oraz Daniela Góraka, którzy w finałach pokonywali odpowiednio: Monikę Pietkiewicz oraz Tomasza Lewandowskiego. W grach podwójnych złote medale wywalczyli: Magdalena Szczerkowska w parze z Klaudią Kusińską oraz Daniel Górak w duecie z Robertem Florasem. W grze mieszanej z kolei równych sobie nie mieli Magdalena Szczerkowska i Robert Floras." - źródło: www.pzts.pl



 
Plik
 

Sukcesy najmłodszych zawodniczek i zawodników KS Spójni Warszawa !!!


z dnia: 2014-04-07

W niedzielę 6 kwietnia na Bielanach odbyło się podsumowanie XVIII Grand Prix Bielan w tenisie stołowym oraz rodzinny turniej tenisa stołowego. Zawodnicy naszej najmłodszej grupy szkoleniowej odnieśli w nich liczne sukcesy.

W klasyfikacji generalnej XVIII Grand Prix Bielan (po 4 turniejach) w kategorii klas 5-6 wśród dziewcząt zwyciężyła Kasia Trochimiuk, a wśród chłopców 2-gie miejsce zajął Hubert Matyjek.
W turnieju rodzinnym wszyscy nasi zawodnicy biorący udział w zawodach zajęli miejsca na podium w swoich kategoriach wiekowych!!! Michał Brzozowski z tatą zajęli 1-wsze, a Mateusz Cymerman z tatą 2-gie miejsce (kat. klas 1-2), Laura Klimczak z tatą zajęła 1-wsze miejsce (kat. dziewcząt klas 3-4), Kasia Trochimiuk z tatą - 2-gie miejsce (kat. dziewcząt klas 5-6) oraz Karol Skrocki z mamą 3-cie miejsce (kat. chłopców klas 5-6).

Cieszy, że zawodnicy trenujący w najmłodszej grupie szkoleniowej odnoszą takie sukcesy, a przede wszystkim zajmują bardzo wiele miejsc na podium. Miejmy nadzieję, że już niedługo będziemy mogli przedstawić takie wyniki z turniejów rangi wojewódzkiej czy ogólnopolskiej, ale najpierw należy przytoczyć znane każdemu powiedzenie: "TRENING CZYNI MISTRZA", które będzie tylko zachętą do jeszcze większej pracy, a kolejne sukcesy na pewno będą z czasem przychodzić. 

Zwycięzcom gratulujemy, a trenerom dziękujemy za dobre przygotowanie zawodników do turniejów !!!

Dziękujemy pani Annie Trochimiuk za informacje oraz tekst !


 
Plik
 

Trzydzieste Pierwsze Grand Prix Spójni Warszawa


z dnia: 2014-04-07

W kolejnym Grand Prix Spójni Warszawa znów słaba frekwencja w kategorii Open. Przyzwyczailiśmy się do ponad pięćdziesięciu uczestników, a na pewno ponad czterdziestu. Tymczasem w ostatnich dwóch turniejach było poniżej trzydziestu. Mimo to kolejny raz zawody stały na wysokim poziomie i każdy zawodnik nie opuścił sali nie nagrawszy się do woli. Znakomicie spisują się gracze kategorii Oldboy Młodszy, w której znów wystąpiło bardzo wielu miłośników tenisa stołowego. A teraz szczegóły... W finale kategorii Open zmierzyli się Marcin Ratajczyk z Adamem Władysiukiem. Tym razem lepszy okazał się ten pierwszy zwyciężając 3:1. Mimo porażki w finale Adam w dalszym ciągu bez zagrożenia przewodzi w klasyfikacji generalnej, gdzie najciekawsza walka trwa o drugą pozycję między Arkadiuszem Ziemińskim, a Grzegorzem Pławskim. Na dzień dzisiejszy Grzegorz traci 11 punktów. Kategoria Oldboy Młodszy to kolejne zwycięstwo Pawła Życkiego, który w finale pokonał Tomasza Liburę 3:1. Brawa dla pana Tomasza, który pierwszy raz wystąpił w naszym turnieju i od razu stanął na podium. Oczywiście punktowo nikt nawet nie zbliżył się do Pana Pawła, a co więcej to pan Paweł dalej ucieka. W tym cyklu jest już chyba nie do powstrzymania. Drugie miejsce należące do Marka Zawadzkiego oraz trzecie do Mirosława Kubisiaka także są w tym momencie nie zagrożone i dzieli je sporo punktów. Kategoria Oldboy Starszy to zwycięstwo lidera klasyfikacji generalnej Marka Zawadzkiego, który w finale uporał się w czterech setach z Januszem Waszelewskim, dzięki czemu także powiększył swoją przewagę punktową. Zajmujący odpowiednio drugą lokatę Mirosław Kubisiak oraz trzecią Jerzy Sikorski tracą zarówno do siebie jak i lidera kilkadziesiąt punktów, jednak różnice w tej kategorii są najmniejsze i walka na pewno będzie trwać do samego końca. Gratulujemy zwycięzcom !!! Zapraszamy za tydzień (12.04.2014) na 32 turniej !

Wyniki 31 GP:

Open: 
1. Marcin Ratajczyk
2. Grzegorz Pławski
3. Adam Władysiuk

Oldboy Młodszy:
1. Paweł Życki
2. Marek Zawadzki
3. Tomasz Libura

Oldboy Starszy:
1. Marek Zawadzki
2. Krzysztof Kostoń
3. Janusz Waszelewski

W zakładce Grand Prix (u góry ekranu) znajdą Państwo wyniki wszystkich kategorii 31. GP (grupy, tabelki turniejowe) oraz aktualny ranking!!!   

 
Plik
 

Bardzo cenne zwycięstwo pierwszoligowców !!!


z dnia: 2014-04-06

W meczu przedostatniej, XVII kolejki spotkań Spójnia pokonała we własnej hali MRKS Gdańsk 7:3. Tym samym zawodnicy trenera Michała Jarosławskiego zrewanżowali się Gdańszczanom za porażkę na wyjeździe w takim samym stosunku. W końcu próbkę swoich optymalnych możliwości pokazał duet Naszych zawodników z Gdańska: "Skubi" i "Lama". Obaj w dobrym stylu zdobyli po 2 punkty, dzięki czemu od samego początku wyszliśmy na prowadzenie. Bardzo skutecznie zagrał również Jasiek Olek, który zaliczył pierwszy oficjalny "komplet" w pierwszej lidze! Tym razem słabiej wypadł występ naszego czwartego zawodnika (w niedziele "byli" nim Michał Jarosławski i Przemek Sałaciński) Pierwszy przegrał 3:1 z Mateuszem Dykowskim a drugi uległ 3:1 Damianowi Kreftowi.

Spójniacy dopisali sobie po meczu z MRKSem 2 punkty, dzięki którym na pewno zagrają w meczach barażowych! Ostatni mecz rundy rewanżowej ma się odbyć w sobotę 26 kwietnia. Przeciwnikiem Spójni będzie Energa Manekin Toruń. Problemem wydaję się jednak być termin rozgrywania meczu, który pokrywa się z rozgrywanymi jednocześnie Akademickimi Mistrzostwami Polski w Gdańsku. Zarówno "Johnny" jak i "Sałata" wraz ze swoimi uczelniami chcą wystąpić w zawodach, dlatego w konsternacji czekamy na wyjaśnienie sprawy przez Wydział Rozgrywek, który nie dopatrzył się nałożenia terminów.

DZIĘKUJEMY KIBICOM ZA WSPANIAŁY DOPING !!!

KS Spójnia Warszawa - MRKS Gdańsk 7:3

Artur Daniel - Marcin Ściblak 3:0
Witold Skubiszewski - Karol Skolimowski 3:1
Artur Daniel - Karol Skolimowski 3:2
Witold Skubiszewski - Marcin Ściblak 3:0
Daniel/Skubiszewski - Skolimowski/Perzyński 0:3
Jan Olek - Przemysław Perzyński 3:2
Michał Jarosławski - Mateusz Dykowski 1:3
Jan Olek - Mateusz Dykowski 3:0
Przemysław Sałaciński - Damian Kreft 1:3
Jarosławski/Olek - Ściblak/Kreft 3:0

Galeria zdjęć - TUTAJ 
Galeria wideo - TUTAJ 


 
Plik
 

1 Liga Mężczyzn - WSZYSCY NA SPÓJNIE: Niedziela godz. 15:00


z dnia: 2014-04-05

Nadszedł czas na finałowe rozstrzygnięcia w rozgrywkach pierwszej ligi mężczyzn. Los sprawił, że ostatni mecz, który rozegramy we własnej hali zagramy z drużyna, z którą bezpośrednio walczymy o pozostanie w gronie pierwszoligowców. Mobilizacja na ten mecz jest bardzo duża, a sam wynik może przynieść wiele radości jak i smutku. My wierzymy, że tym razem zawodników jak i kibiców spotkają te radosne chwile, jednak aby one nastąpiły musimy stawić się w licznym gronie na meczu i z całych sił dopingować naszą drużynę. Przed meczem będzie można kupić TRĄBKI w cenie 6 zł, więc apelujemy aby każdy dokonał takiego zakupu za tą symboliczną cenę. Dajmy pokaz głośnego kibicowania naszymi trąbkami. Efekt usłyszenia wielu na raz będzie na pewno niesamowity i bardzo pomoże Spójniakom SZYKUJĄ SIĘ WIELKIE EMOCJE. ZAPRASZAMY !!!

KS Spójnia Warszawa - MRKS Gdańsk 06.04.2014r. (niedziela) godzina 15:00

OSTATNI MECZ NA WŁASNYCH STOŁACH... NIE MOŻE NAS ZABRAKNĄĆ !!!


 
Plik
 

Spójniacy zakończyli zmagania w 3. GP Polski Kadetek i Kadetów


z dnia: 2014-04-05

Dobre wyniki osiągali Łukasz Sokołowski i Kacper Modelewski w sobotnich zmaganiach 3. GP Polski rozgrywanych w Piątnicy. Na wielkie słowa uznania zasługuje ""Sokół", który wygrał dziś pierwsze grupowe spotkanie. Wtedy już wszyscy wiedzieli, że nasz młodzik może sprawić niespodziankę, jednak kolejne dwie gry przegrał po 0:3 zajmując dość pechowo ostatnie miejsce w grupie. Pechowo, ponieważ stosunkiem setów. Ostatni akcent turnieju należał do Łukasza, który zwyciężył w pojedynku o przedział 49-56, co było końcowym rezultatem. Wynik bardzo dobry, z którego należy się cieszyć. Na pewno do Warszawy wróci z uśmiechem na twarzy, a także z bagażem doświadczenia. Na więcej liczyliśmy ze strony Kacpra Modelewskiego, który w grupie przegrał tylko z rozstawionym z numerem trzecim w całym turnieju Kamilem Urbanowiczem. Kacper awansował do turnieju głównego, gdzie trafił na Samuela Kulczyckiego. Spotkanie to dobrze zaczęło się dla Spójniaka, który prowadził już 2:0. Wtedy coś stanęło i przegrał kolejne cztery sety z rzędu. Oznaczało to turniej pocieszenia, który także jest bardzo ważny. W nim historia znów lekko się powtórzyła, a w walce z Jakubem Włostowskim to nasz zawodnik dyktował tempo i prowadził 2:1. Niestety znów przegrał kończąc tym samym turniej. Ostateczny wynik brzmi 25-32 i trzeba się z niego cieszyć. Pozostaje lekki niedosyt, ponieważ przy większej ilości szczęścia czy może bardziej rozważnej grze mogło być o wiele lepiej. Nie mniej jednak GRATULUJEMY obu Naszym Panom za wspaniałą walkę i dobre wyniki !!! Jutro zostaną rozegrane ćwierćfinały, półfinały oraz finały, a ponadto cały turniej pocieszenia.


 
Plik
 

Kolejne dwa punkty dla Pań Spójni Warszawa !!!


z dnia: 2014-04-05

W piątkowy wieczór we własnej hali nasze zawodniczki podejmowały klub z Puznówki. Był to jeden z ważnych meczy, ponieważ pierwszy pojedynek między tymi drużynami zakończył się niekorzystnie dla Spójni. 
Chęć do walki i wygrania spotkania była ogromna. Pierwsze mecze były bardzo emocjonujące i składały się z dość nerwowych końcówek. Losy spotkania cały czas były wyrównane. Na początku 1:1, następnie 2:2. Przyszedł czas na deble i tu niestety punktował tylko drugi stół. Wyrównany stan meczu przeciągnął się aż do 4:4, gdy szale zwycięstwa na korzyść Spójni przechyliły, jako pierwsza Ewelina, która pewnie pokonała 3:0 Dominikę Rosłaniec, a następnie po 5 setowym pojedynku Gosia Zdunek, która wygrała z Weroniką Rosłaniec. W meczu nie brakowało emocji i nerwowych końcówek, na szczęście zimną głowę utrzymały nasze podopieczne i wyszły bohatersko z meczu. Dziękujemy wiernym kibicom, którzy zostali do samego końca, aby wesprzeć nasze zawodniczki. Mecz zakończył się wynikiem 6:4 dla naszych Pań. 

KS Spójnia Warszawa - KS Puznówka 1996 6:4
Małgorzata Kowalska-Sawecka - Dominika Rosłaniec 2:3
Ewelina Tkaczyk - Katarzyna Barańska 2:3
Justyna Tusień - Katarzyna Barańska 0:3
Ewelina Tkaczyk - Dominika Rosłaniec 3:0
Tkaczyk/Kowalska - Barańska/Rosłaniec 0:3
Agnieszka Wójcicka - Weronika Rosłaniec 3:1
Małgorzata Zdunek - Karolina Nowak 3:0
Agnieszka Wójcicka - Karolina Nowak 3:0
Małgorzata Zdunek - Weronika Rosłaniec 3:2
Tusień/Wójcicka - Rosłaniec/Nowak 3:1


Zdjęcia - TUTAJ
Wideo - TUTAJ 

 
Plik
 

3 GP. Polski Kadetów: Awans "Sokoła" i Modela !!!


z dnia: 2014-04-04

Dobre występy zaliczyli w piątkowych eliminacjach zawodnicy Spójni Warszawa. Na 3. GP Polski Kadetek i Kadetów wybrało się ich aż czterech i połowie udało się awansować do turnieju głównego. O ile na awans Kacpra Modelewskiego każdy stawiał, ponieważ był wysoko rozstawiony to bardzo miłą niespodziankę sprawił nasz młodzik Łukasz Sokołowski, który po dwóch pięciosetowych zwycięstwach oraz jednym 3:0 zajął pierwsze miejsce w swojej grupie, które było premiowane bezpośrednim awansem. Gratulacje dla Łukasza, który na pewno jest teraz w dobrej dyspozycji. Niestety do jednej grupy eliminacyjnej z "Modelem" trafił Kacper Moliński, który uległ właśnie tylko w bratobójczym pojedynku. Dało mu to awans do baraży, gdzie przy wolnym losie jeden zwycięski pojedynek także dawał awans. Niestety "Moli" przegrał go 3:0 i tym razem nie wystąpi w sobotnich rozgrywkach. Do nich nie wszedł także nasz inny młodzik Krzysiek Wachowski, który bądź co bądź także powalczył w turnieju eliminacyjnym zajmując trzcie miejsce w grupie z jednym zwycięstwem na koncie. Poznaliśmy także losowanie turnieju grupowego. Łukasz Sokołowski trafił do grupy B , gdzie zmierzy się z Kamilem Nalepą (ZKS Drzonków), Jackiem Zającem (MKS KSOS Kraków) oraz Dawidem Balcerzakiem (KS Stella Gniezno). Kacprowi Modelewskiego los przydzielił grupę C, w której oprócz naszego zawodnika wystąpią: Kamil Urbanowicz (LUKS Warmia Lidzbark Warmiński), Kacper Zając (ZKS Drzonków), a także Kamil Hamziuk (SMS Włodawa). Powodzenia Spójniacy !!! Po awans do turnieju głównego ! :)  


 
Plik
 

Trzydzieste Grand Prix Spójni Warszawa


z dnia: 2014-04-02

W 30. GP niepokojąco spadła frekwencja w kategorii Open, jednak myślimy, że to tylko pojedynczy taki turniej. Najlepszy wśród 28. osobowej stawki okazał się Michał Kiełbik, który w finale pokonał 3:1 Andrzeja Kosewskiego. Mimo mniejszej obsady panu Michałowi należą się gratulacje za pierwszy wygrany turniej na Spójni. Poziom sportowy został utrzymany, a pierwsza "szesnastka" była naprawdę mocna. Dopisali natomiast Oldboye Młodsi, którzy po raz kolejny toczyli zażarty bój o zwycięstwo. Tym razem takowe osiągnął Leszek Pęda, który w finale po pięciu setach wygrał z Markiem Laskowskim. Pan Marek znów pokazuje dobrą formę, o czym świadczy nie tylko minimalnie przegrany finał "młodszych", lecz także zwycięstwo w Olboyach Starszych. W nich w grze o pierwsze miejsce pokonał 3:1 Zdzisława Orzechowskiego. Gratulujemy zwycięzcom !!! Zapraszamy za tydzień (05.04.2014) na 31 turniej !

Wyniki 30 GP:

Open: 
1. Michał Kiełbik
2. Jacek Dzięgielewski
3. Andrzej Kosewski

Oldboy Młodszy:
1. Leszek Pęda
2. Sławomir Stawicki
3. Marek Laskowski

Oldboy Starszy:
1. Marek Laskowski
2. Jerzy Sikorski
3. Zdzisław Orzechowski

W zakładce Grand Prix (u góry ekranu) znajdą Państwo wyniki wszystkich kategorii 30. GP (grupy, tabelki turniejowe) oraz aktualny ranking!!!