Spójnia :: Z kraju i ze świata



Archiwum

15. RANKING PINGPONGISTÓW. POLACY POD LUPĄ OSIŃSKIEGO


z dnia: 2019-01-05

W sezonie 2018/19 co miesiąc publikujemy ranking polskich pingpongistów, w którym Wojciech Osiński według własnego uznania, całkowicie subiektywnie i bez żadnej sprawiedliwej punktacji wybiera najlepszą siódemkę miesiąca w polskim tenisie stołowym. Dziś notowanie piętnaste – ocena za występy w grudniu

No cóż, nie był to miesiąc wielkich pingpongowych uniesień. Ot, jeden mecz eliminacji DME, ale Turcy to w końcu żadne gwiazdy, dwa turnieje z cyklu Grand Prix Polski (kadeci i seniorzy), trochę ligowej codzienności, w której w Polsce nikt się żadnym wiekopomnym wyczynem nie popisał, końcówka fazy grupowej Ligi Mistrzów (z punktu widzenia polskich graczy – nic ciekawego) i tyle. Aha, no i jeszcze mistrzostwa świata juniorów, które skończyły się brutalnym zderzeniem ze ścianą. Z piątki Polaków trójka przepadła w eliminacjach (Jan Zandecki, Samuel Kulczycki i Artur Grela), Anna Węgrzyn była rozstawiona i odpadła w pierwszej rundzie z rywalką z Francji (czyli żadną gwiazdą) i tylko jej siostra Katarzyna może być w miarę zadowolona z występu w australijskim Bendigo. Szkoda zwłaszcza Kulczyckiego, który zapowiadał, że czuje się na siłach zdobyć medal, a pokonał go zawodnik z Belgii już w eliminacjach. Daleki jestem od krytykowania naszego gracza za odważne zapowiedzi, bo w sporcie trzeba mierzyć wysoko i nie bać się o tym mówić. Jednak to pokazuje, że Samuela czeka jeszcze dużo żmudnej pracy, żeby dominować choćby w Europie, nie mówiąc o świecie. Zastanawiam się też, czy taką deklaracją nie nałożył na siebie niepotrzebnej presji. Dobrze zagrał w drużynówce, ale to wystarczyło do zajęcia dopiero 11. miejsca, bo partnerzy słabo grali. Mimo kiepskiego występu Polaków cieszę się, że znalazły się pieniądze na ich wysłanie do dalekiej Australii. Warto jednak wyciągnąć wnioski z nieudanego startu, żeby na przyszłość nie popełnić tych samych błędów...


A ponieważ o grudniowych wyczynach biało-czerwonych nie ma co się specjalnie rozpisywać (choć zwłaszcza druga lokata może wielu zaskoczyć), przechodzę od razu do klasyfikacji. I informuję, że rok 2018 na pierwszym miejscu w rankingu Osińskiego kończy...

Źródło -> TUTAJ