Spójnia :: Z kraju i ze świata



  Archiwum roku 2018, według miesięcy ...

76541

  Archiwum roku 2017, według miesięcy ...

1211

  Archiwum roku 2015, według miesięcy ...

31

  Archiwum roku 2014, według miesięcy ...

121110987654321

  Archiwum roku 2013, według miesięcy ...

121110987654321

  Archiwum roku 2012, według miesięcy ...

1211109

Wyjdź

Sześć lat po ciężkim wypadku Maciej Pietkiewicz w pingpongowej elicie Norwegii


z dnia: 2015-03-27


Polscy tenisiści stołowi odnoszą sukcesy w Skandynawii - Maciej Pietkiewicz awansował do norweskiej ekstraklasy, zaś Jakub Dorociński jest bliski tego w Danii. Pierwszy z wymienionych sześć lat temu uległ ciężkiemu wypadkowi, długo walczył o powrót do zdrowia. 

28-letni Pietkiewicz i 22-letni Dorociński, mimo młodego wieku, pełnią trudne role grających trenerów. Przyznają, że poziom drugich lig w obu krajach jest niższy niż w Polsce, ale nie umniejsza to ich osiągnięciom. Do ich transferów do Skandynawii pomocną rękę "przyłożył" legendarny zawodnik Leszek Kucharski, zaś w przypadku Pietkiewicza pomógł także Jarosław Kołodziejczyk, obecny selekcjoner męskiej reprezentacji Austrii. 

Od sierpnia mieszkam i pracuję w Molde. W drużynie występują wychowankowie, młodzi gracze, którzy są jeszcze uczniami lub studentami. Jest z nami też Szwed, który na co dzień trenuje w ojczyźnie, a przylatywał tylko na mecze. W Skandynawii można reprezentować jednocześnie dwa kluby z różnych krajów - powiedział PAP Pietkiewicz.

Na początku 2009 roku uległ na Pomorzu poważnemu wypadkowi drogowemu. Wracając ze spotkania ligowego w Niemczech (grał wtedy w drugoligowym Borsum), zderzył się czołowo z innym samochodem. Przez kilka dni był nieprzytomny, przeszedł kilka operacji. Lekarze początkowo mówili, że cudem będzie jeśli zacznie chodzić, nie mówiąc o uprawianiu sportu. Tymczasem po trzech lata stanął na podium seniorskich mistrzostw Polski, zdobywając brąz w mikście z Anną Zielińską.

- Nie zamierzam ruszać się z Norwegii, żyje się tu dobrze, a tego samego zdania są inni polscy pingpongiści tutaj mieszkający, na czele z Jarosławem Łowickim, który kiedyś występował np. w hiszpańskiej ekstraklasie. Co prawda poziom norweskiego tenisa stołowego nie jest najwyższy, ale tutejszy związek chce to zmienić. Zadaniem szkoleniowców klubowych, w tym moim, jest wprowadzenie lepszej, wyższej jakości - dodał Pietkiewicz, który pochodzi ze pingpongowej rodziny. Siostra Monika występowała w reprezentacji, zaś ojciec Zbigniew od lat prowadzi klub ekstraklasy w Lidzbarku Warmińskim. 

Maciej Pietkiewicz w przeszłości był wicemistrzem Europy kadetów w deblu z Pawłem Chmielem. Stawał na podium MP w różnych kategoriach wiekowych, podobnie jak Dorociński, który od kilkunastu miesięcy jest grający trenerem w B75 Hirtshals. To klub z Jutlandii, który walczy o awans do duńskiej ekstraklasy. 

- Mamy silny skład, więc nie powinno być problemów z uzyskaniem promocji. Mój klub rozwija się w niesamowitym tempie, mamy znakomite warunki treningowe i być może tutaj właśnie powstanie ośrodek kadry Danii - stwierdził w rozmowie z PAP Dorociński, który występował już w polskiej superlidze w barwach Odry KGHM Metraco Roeben Miękinia; jako nastolatek wygrał kilka pojedynków z bardziej doświadczonymi rywalami. 

Do Danii wyjechał mając zaledwie 20 lat, bo - jak przyznał - zależało mu na zmianie otoczenia. Jemu też pomogły kontakty Kucharskiego, którego - co ciekawe - niedawno pokonał w półfinale duńskich eliminacji do mistrzostw świata w grze rakietkami bez okładzin. 

- Słyszałem, że w Danii żyje się dużo spokojniej i na wyższym poziomie niż w Polsce, ale prawdziwy szok przeżyłem, kiedy to poczułem na własnej skórze. Dużo lepsze zarobki, znakomita opieka lekarska, dopłaty dla studentów itd. Jestem bardzo zadowolony i zapewne pozostaną na kolejny sezon - podkreślił Dorociński.

Obaj polscy tenisiści stołowi uczą się miejscowych języków, choć bazują na znajomości angielskiego. Mocno na naukę norweskiego postawił Pietkiewicz. - Nie chodzą na kurs, uczę się sam i próbuję na treningach rozmawiać po norwesku - stwierdził zawodnik Molde BTK, który jako dziecko zachorował na chorobę Schoenleina-Henocha, atakującą m.in. stawy. Jego ojciec wspominał, że uczył się grać w ping-ponga mając na nogach... buty ortopedyczne.

Źródło: eurosport.onet.p



Rozpoczynają się 83. Indywidualne Mistrzostwa Polski Seniorek i Seniorów


z dnia: 2015-03-05


Już w piątek (06.03.2015) w Wałbrzychu rozpoczną się 83. Indywidualne Mistrzostwa Polski Seniorek i Seniorów, czyli najważniejsza impreza w kraju obok turnieju ITTF. Z najwyższymi numerami podczas zmagań rozstawieni będą: wśród seniorek: nr 1. Katarzyna Grzybowska (SKTS Sochaczew), nr. 2 Antonina Szymańska (GLKS Nadarzyn), natomiast wśród seniorów: nr 1 Daniel Górak (Bogoria Grodzis Mazowiecki), nr 2. Bartosz Such (ASTS Olimpia-Unia Grudziądz). 

W turnieju nie zabraknie reprezentanta Spójni Warszawa. Jedynym w stawce 64. seniorów będzie Szymon Malicki, który został rozstawiony z numerem 24. i w pierwszej rundzie zmierzy się z Piotrem Cyrnkiem (nr. 42, KS Pegaz Łańcut).  W turnieju pań wystąpi wieloletnia reprezentantka naszego klubu, a w tym momencie trenująca na co dzień w naszej hali- Kasia Nowocin (nr 11. LUKS Chełmno). Jej rywalką w pierwszej rundzie będzie Adrianna Kołaszewska (nr 54. UKS Chrobry Międzyzdroje). Życzymy powodzenia !!!

Przypominamy o retransmisjach z turnieju (gry finałowe):
niedziela (08.03.2015) - TVP Wrocław - godzina 17:48 oraz godzina 18:54
poniedziałek (09.03.2015) - TVP Sport - godzina 21:20 oraz godzina 22:10

szczegółowe wyniki live oraz wszystkie inne informacje są dostępne na stronie - http://wr.pzts.pl/

Tabele:
gra pojedyncza seniorek - TUTAJ
gra pojedyncza seniorów - TUTAJ